Tajemnicza "pomarańczowa postać" na nagraniu. Nowe wątpliwości wokół śmierci Epsteina
Wraz z ujawnieniem kolejnych akt w sprawie Jeffreya Epsteina ponownie pojawiają się pytania o okoliczności jego śmierci. Jak informuje CBS News, śledczy analizujący nagrania z monitoringu z nocy 9 sierpnia 2019 r. zwrócili uwagę na niejasną, pomarańczową postać przemieszczającą się po schodach prowadzących na odizolowany poziom więzienia, gdzie znajdowała się cela Epsteina, co podważa wcześniejsze zapewnienia, że nikt nie pojawił się tam tej nocy.
2026-02-06, 07:19
Nowe ustalenia ws. śmierci Epsteina
Przy okazji ujawnienia kolejnych akt w sprawie Jeffreya Epsteina w mediach ponownie pojawiają się wątpliwości dotyczące okoliczności jego śmierci. Jak wskazuje CBS News, śledczy analizujący nagrania z monitoringu z nocy 9 sierpnia 2019 r. zwrócili uwagę na niejasny, pomarańczowy kształt przemieszczający się po schodach prowadzących na odizolowany poziom więzienia, gdzie znajdowała się cela Epsteina.
Zdarzenie miało zostać zarejestrowane około godz. 22.39 w Metropolitan Correctional Center. W wewnętrznym dzienniku obserwacji zapisano, że mógł to być osadzony eskortowany na poziom L, choć wcześniej władze nie informowały o takim szczególe. Jednocześnie analiza tego samego nagrania doprowadziła do rozbieżnych wniosków. FBI uznało rozmytą postać za "prawdopodobnie osadzonego", natomiast Biuro Inspektora Generalnego Departamentu Sprawiedliwości oceniło, że mógł to być funkcjonariusz Służby Więziennej niosący pomarańczową pościel lub bieliznę.
W raporcie inspektora generalnego wskazano, że około godz. 22.39 niezidentyfikowany funkcjonariusz pojawił się na schodach prowadzących na poziom L, a dwie minuty później ponownie znalazł się w zasięgu kamery. Oficjalnie przyjęto, że Epstein zmarł w wyniku samobójstwa przed godz. 6.30 rano, gdy jego ciało odkrył funkcjonariusz roznoszący śniadanie. Dokładna godzina zgonu nigdy jednak nie została ustalona.
Ograniczony monitoring w więzieniu. Śledczy polegali na jednym ujęciu
CBS News powołując się na niezależnych analityków wskazuje, że sposób poruszania się postaci widocznej na schodach, na nagraniach bardziej odpowiadał osadzonemu niż funkcjonariuszowi.
W oficjalnych analizach śmierci Epsteina nie ma żadnej wzmianki o pomarańczowej postaci. Tymczasem późniejsze wypowiedzi władz, w tym ówczesnego prokuratora generalnego Billa Barra, sugerowały, że nikt nie wchodził na poziom jego celi w noc śmierci. Podobnie mówił latem ubiegłego roku w telewizyjnym wywiadzie ówczesny zastępca dyrektora FBI Dan Bongino, który przekonywał, że nagranie jednoznacznie pokazuje, iż Epstein był tam sam.
Rozmówcy CBS News z grona pracowników więzienia podkreślali jednak, że eskortowanie osadzonego o tej porze byłoby bardzo nietypowe, a ustalenie tożsamości widocznej postaci mogło mieć kluczowe znaczenie dla odtworzenia przebiegu wydarzeń.
Tym bardziej że schody prowadzące na poziom celi były objęte zasięgiem jedynej działającej wówczas kamery, ustawionej w sposób częściowo ograniczający widoczność. Śledczy w dużej mierze opierali się na tym nagraniu, choć jego kąt nie pozwalał całkowicie wykluczyć, że ktoś wszedł na poziom Epsteina poza pełnym polem widzenia kamery.
Zaniedbania w noc śmierci Epsteina
Dokumenty ujawniają także szczegóły przesłuchań funkcjonariuszy pełniących służbę tej nocy w oddziale specjalnym. Pojawiają się w nich informacje o możliwym zaśnięciu na służbie, braku obowiązkowych kontroli oraz nieścisłościach w liczeniu osadzonych. Żaden z funkcjonariuszy nie został jednak wprost zapytany o pomarańczową postać widoczną na nagraniu.
Dodatkowe wątpliwości budzi kwestia pętli, której Epstein miał użyć do samobójstwa. Nigdy nie została jednoznacznie zidentyfikowana. Z raportu Inspektora Generalnego wynika, że pętla zabezpieczona na miejscu zdarzenia została później uznana za inną niż ta użyta do śmierci Epsteina.
- Polski wątek afery Epsteina. Płatek: straszliwie się nadymamy, a prawo pozwala
- Epstein powiązany z KGB? Trop prowadzi do elitarnej jednostki
- Sprawa Epsteina. Książę Andrzej pod ostrzałem krytyki. Na jaw wychodzą nowe brudy
Źródło: CBS News/nł