Alkohol podrożał przez nową akcyzę. Widać to na paragonach
Podwyżka podatku akcyzowego najbardziej podniosła ceny win oraz piwa. Alkohole mocne także zaczęły bardziej drenować portfele. O ile realnie zmieniły się ceny? Oto dane wprost z paragonów.
2026-02-07, 06:00
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Analiza paragonów z przełomu roku wykazała, że największą dynamikę wzrostu cen po wprowadzeniu nowych stawek akcyzy odnotowano w segmencie win, które zdrożały średnio o około 5%, niezależnie od tego, czy mowa o trunkach spokojnych, czy musujących.
- Mimo że zmiany fiskalne teoretycznie dotyczyły tylko napojów z "procentami", drożyzna nie ominęła również piw bezalkoholowych, których ceny skoczyły o blisko 4%, co sugeruje wpływ czynników poza-podatkowych na rynek.
- W przypadku wódki oraz whisky podwyżki okazały się procentowo nieco łagodniejsze niż przy piwie, wynosząc odpowiednio 4,3% i 3%, co wynika ze specyfiki opodatkowania tych produktów oraz ich wyższej ceny wyjściowej.
Podwyżka akcyzy na alkohol. Wina i piwa liderami podwyżek
Wprowadzone z dniem 1 stycznia 2026 roku nowe stawki akcyzy na napoje alkoholowe błyskawicznie przełożyły się na ceny detaliczne w sklepach. Eksperci z aplikacji PanParagon, analizując dane sprzedażowe od początku grudnia 2025 do końcówki stycznia 2026 roku, potwierdzili, że konsumenci muszą głębiej sięgnąć do kieszeni.
Najbardziej odczuwalne zmiany dotyczą amatorów wina. W tej kategorii odnotowano wzrost cen średnio o 5%, przy czym skala podwyżek była niemal identyczna zarówno dla win spokojnych, jak i musujących. Może to świadczyć o tym, że rynek ten jest najbardziej wrażliwy na impulsy fiskalne.
Tuż za winami uplasowało się piwo, będące najczęściej wybieranym trunkiem nad Wisłą. Średni poziom cen piwa alkoholowego wzrósł w badanym okresie o około 4,7%, co plasuje ten segment blisko dynamiki obserwowanej na półkach z winami.
– PanParagon to popularna aplikacja do wyszukiwania promocji i przechowywania paragonów. Co miesiąc do naszego systemu trafia ok. 2 mln dowodów zakupów. Tak liczne anonimowe dane są cennym źródłem wiedzy o preferencjach konsumentów, aktualnych cenach czy najnowszych trendach zakupowych. Tym razem pod lupę wzięliśmy ceny alkoholu po wzroście akcyzy – wyjaśnia Antonina Grzelak z aplikacji PanParagon.
Alkohole mocne. Stabilniej, ale drożej
W segmencie mocnych trunków sytuacja wygląda na nieco bardziej stabilną, choć i tu podwyżki są widoczne. Za butelkę wódki trzeba zapłacić średnio o 4,3% więcej niż przed zmianą przepisów, natomiast w przypadku whisky wzrost ten wyniósł około 3%. Mniejsza dynamika procentowa w tej grupie towarowej nie oznacza jednak, że akcyza ich nie dotknęła. Eksperci wskazują, że jest to efekt innej konstrukcji opodatkowania oraz faktu, że produkty te mają wyższą cenę bazową, przez co kwotowy wzrost podatku przekłada się na mniejszy skok procentowy w cenie końcowej.
Nadchodzi kolejna fala:
VAT na "zero"
Prawdziwy wstrząs cenowy czeka nas latem 2026 roku.
Nowelizacja ustawy
Rząd planuje drastyczną zmianę stawek na bezalkoholowe odpowiedniki wina i piwa.
Data wejścia: 1 lipca 2026.
Cel zmian
Ustawodawca argumentuje podwyżkę względami społecznymi.
Walka z "oswajaniem" młodzieży z kulturą picia poprzez produkty 0%.
Bolesny skutek
Cena piwa 0% może skoczyć o kolejne kilkanaście procent.
Zmiana może uczynić wersję bezalkoholową droższą od tradycyjnego piwa z alkoholem.
Ciekawym zjawiskiem, które ujawniła analiza paragonów, jest zachowanie cen produktów, które teoretycznie nie powinny drożeć z powodu akcyzy. Mowa o piwach bezalkoholowych (0%), które podrożały średnio o 4% – czyli w stopniu zbliżonym do ich alkoholowych odpowiedników. Skoro podwyżka podatku w 2026 roku objęła tylko napoje zawierające alkohol, wzrost cen w segmencie "zero" dowodzi, że za drożyznę odpowiada nie tylko polityka fiskalna państwa.
Obserwowany we wszystkich kategoriach spójny wzrost cen sugeruje, że branża alkoholowa zmaga się z szerszą presją kosztową. Prócz wyższych podatków, na finalną kwotę widoczną na paragonie wpływają również rosnące koszty produkcji, transportu, importu surowców oraz wahania kursów walut. To właśnie kumulacja tych czynników sprawia, że drożeje niemal każda butelka, niezależnie od mocy trunku.
Czytaj także:
- Życie singla znów podrożało. Winne kosmetyki i espresso
- Honor dzieci warty połowę miesięcznych wydatków. Grudzień ciężkim miesiącem dla rodzin
- Seniorzy słono płacą za wigilijny obiad. Dzień z rodziną wart tyle, co 3 tygodnie samemu
Źródło: PanParagon/Michał Tomaszkiewicz