Ukraina odpaliła potężną rakietę. Takiego nagrania jeszcze nie było
Niedawny ukraiński atak na arsenał Głównego Zarządu Rakietowo-Artyleryjskiego Rosji (GRAU) zakończył się dużym sukcesem. Zniszczono znaczące ilości amunicji, a ponadto dowiedziono skuteczności nowych ukraińskich pocisków Flamingo. Co więcej, w mediach społecznościowych pierwszy raz pokazano start tych rakiet, jak i przygotowania do operacji.
2026-02-14, 11:10
Nagranie startu rakiety Flamingo
Materiał został udostępniony przez Denysa Shtillermana, głównego projektanta Fire Point LLC - producenta rakiet manewrujących FP-5 Flamingo. Na nagraniu widać etap przygotowań do odpalenia pocisków, a następnie start rakiet.
Dowództwo Generalne Sił Zbrojnych Ukrainy potwierdziło, że chodzi o niedawny atak na skład amunicji w miejscowości Kotłubań w obwodzie wołgogradzkim. Ten zakończył się zniszczeniem obiektu, który mógł pomieścić nawet 150 tys. ton różnego rodzaju amunicji.
Potężny skład zniszczony
Nagranie Denysa Shtillermana daje rzadką okazję do zobaczenia całej fazy końcowych przygotowań do ataku. Uwagę zwraca fakt, że rakiety odpalono z wyrzutni naziemnych. Potwierdza to, że pociski Flamingo zostały zaprojektowane z myślą o mobilności.
Możliwość startu z przenośnych platform utrudnia wykrycie przez wroga. Wyrzutnie mogą zresztą w relatywnie krótkim czasie zmieniać swoje pozycje w zależności od potrzeb pola bitwy. Ponadto mogą być obsługiwane zdala od stałej infrastruktury.
Skład w miejscowości Kotłubań zajmował powierzchnię ok. 2 km kwadratowych i obejmował 90 magazynów. Ukraiński atak zmusił lokalne władze do zarządzenia ewakuacji miejscowości ze względu na zagrożenie. To pierwszy raz podczas pełnoskalowej wojny - mimo tego, że obiekt był już wcześniej atakowany trzykrotnie.
- Szef NATO uderza w "rosyjskiego niedźwiedzia". "Nie istnieje"
- Rozmowy pokojowe o Ukrainie. Jest potwierdzenie z Kremla
- Niezwykły wyczyn ukraińskiego żołnierza. Z drona niewiele zostało
Źródło: Polskie Radio/x.com/defence-ua.com/egz