Łuk Zakochanych runął do Adriatyku. "Ciężki cios" w Walentynki

Łuk Zakochanych, słynna struktura skalna na włoskim wybrzeżu Adriatyku, zawalił się w Walentynki na skutek złej pogody. Naturalny łuk od lat stanowił tło dla zaręczyn i zdjęć. - To niechciany prezent walentynkowy - skomentował Maurizio Cisternino, burmistrz Melendugno (Apulia), w pobliżu którego znajdował się łuk. Władze ostrzegły, że także inne odcinki delikatnego wybrzeża mogą być zagrożone.

2026-02-17, 11:11

Łuk Zakochanych runął do Adriatyku. "Ciężki cios" w Walentynki
Łuk Zakochanych zapadł się do Adriatyku. Foto: Reuters & YouTube/InfoMoney News/screen

"Ogon" Oriany przyspieszył erozję

Cisternino podkreślił, że jest to "ciężki cios" dla regionu, jak i włoskiej turystyki. - Natura stworzyła łuk, ale nam go też odebrała - nadmienił burmistrz. Mieszkańcy regionu i turyści zauważyli brak łuku w niedzielę rano. W ocenie lokalnych władz, do zapadnięcia się struktury skalnej doprowadziła pogoda, a dokładnie burza Oriana, która w ostatnich dniach przeszła przez południe Włoch. Gwałtowne warunki atmosferyczne "przyspieszyły erozję skały, powołując jej zawalenie" - podała BBC News. Przed Orianą, w styczniu, nabrzeże poważnie naruszył cyklon Harry.

- Straciliśmy jedną z cech definiujących nasz region; symbol będący naszym atutem - powiedział Antonio Decaro, prezydent regionu Apulia, który w poniedziałek odwiedził miejsce zdarzenia. - Procesy naturalne niestety często są przyspieszane przez zjawiska meteorologiczne. W tym przypadku był nim "ogon" burzy Oriana - relacjonował polityk. Po chwili zapowiedział, że władze podejmą działania w celu spowolnienia erozji wybrzeża. Z powodu erozji linii brzegowej, wywołanej tygodniami silnych sztormów, lokalni decydenci nakazali tymczasowe zamknięcie tego obszaru.

Utracona panorama. "Konsternacja i smutek"

Łuk Zakochanych był celem tysięcy turystów. Stanowił plan dla niezliczonych fotografii - przypomniał portal włoskiej stacji La7, dodając, że zapadnięcie się konstrukcji "wywołało konsternację i smutek lokalnej społeczności", która sądziła, że "utracona panorama" będzie niezmiennym elementem krajobrazu ich regionu. Stacja określiła tę sytuację jako "cios dla wizerunku turystycznego regionu". Zaznaczyła ponadto, że uwydatnia ona kruchość wybrzeży w obliczu coraz bardziej ekstremalnych zjawisk pogodowych.

Porównanie do pogrzebu

Z kolei amerykańska CNN nadmieniła, że wyższe temperatury morza, będące wynikiem zmian klimatycznych, są postrzegane jako czynnik napędzający ekstremalne zjawiska pogodowe, które przyspieszyły erozję Łuku Zakochanych. "Fragmenty łuku, które zniknęły pod wodą, zostaną wyrzucone na brzeg przez morze" - podał portal stacji, powołując się na wypowiedzi przedstawicieli regionu. - To jest jak pogrzeb - skomentował Francesco Stella, radny ds. turystyki w Apulii, dodając, że to miejsce było niegdyś "jednym z najszczęśliwszych we Włoszech".

Nie tylko Włochy

Do podobnych zdarzeń dochodzi również tysiące kilometrów od Włoch - w różnych miejscach świata - chociażby na Islandii. W krainie lodu i ognia, jak określany jest ten wyspiarki kraj, mieszkańcy także zmagają się ze skutkami anomalii klimatycznych. "Reynisfjara, słynna czarna plaża słynąca z bazaltowych kolumn i milionów zdjęć w mediach społecznościowych, wydaje się teraz nie do poznania" - zwróciła uwagę stacja La7.

Czytaj także:

Źródła: Reuters/BBC News/TG La7/CNN/PolskieRadio24.pl/łl

Polecane

Wróć do strony głównej