Europa decyduje ws. Grenlandii. Będzie historyczna zmiana traktatu

Szykuje się historyczna zmiana ws. Grenlandii. Ministrowie państw nordyckich spotkają się w środę w Danii, by omówić podniesienie statusu tej wyspy oraz dwóch innych terytoriów autonomicznych do rangi równorzędnych partnerów w ramach Rady Nordyckiej - donosi Reuters. Decyzja miałaby zacieśnić współpracę regionalną po deklaracjach prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczących przejęcia kontroli nad wyspą.

2026-02-18, 08:18

Europa decyduje ws. Grenlandii. Będzie historyczna zmiana traktatu
Grenlandia. Foto: Reuters

Zmiany w Traktacie Helsińskim 

Dania i jej europejscy sojusznicy odrzucili amerykańskie sugestie, podkreślając, że Grenlandia pozostaje częścią Królestwa Danii. W styczniu rozpoczęły się jednak rozmowy między Kopenhagą, Nuuk i Waszyngtonem, które mają doprowadzić do dyplomatycznego rozwiązania sporu. 

Równolegle państwa nordyckie debatują nad nowelizacją Traktatu Helsińskiego z 1962 r., regulującego zasady współpracy w regionie oraz status Grenlandii, Wysp Owczych i fińskich Wysp Alandzkich w ramach Rady Nordyckiej. Autonomiczne terytoria od dekad zabiegają o pełnoprawne uczestnictwo w pracach forum. Dotychczas nie brały udziału w spotkaniach dotyczących bezpieczeństwa -  w tym wojny w Ukrainie - co w 2024 r. skłoniło rząd Grenlandii do bojkotu tego formatu. 

- Nowelizacja Traktatu Helsińskiego będzie historycznym krokiem i zabezpieczeniem przyszłości współpracy nordyckiej - powiedział duński minister ds. współpracy nordyckiej Morten Dahlin. Szefowa grenlandzkiej dyplomacji Vivian Motzfeldt zapowiedziała, że wyspa aktywnie włączy się w prace nad aktualizacją porozumienia. 

Grenlandia woli Danię, ale myśli o niepodległości

Dyskusja o statusie Grenlandii toczy się równolegle z debatą o jej przyszłości ustrojowej. Sondaże wskazują, że większość z 57 tys. mieszkańców wyspy opowiada się za niepodległością od Danii. Jednocześnie wielu polityków i ekspertów ostrzega przed pośpiechem, wskazując na silną zależność gospodarczą od Kopenhagi oraz obawy związane z rosnącym zainteresowaniem Stanów Zjednoczonych regionem Arktyki.

Opracowanie: PAP/Adam Ziemienowicz Opracowanie grafiki: PAP/Adam Ziemienowicz

Premier Grenlandii Jens-Frederik Nielsen stwierdził na początku miesiąca, że gdyby mieszkańcy zostali zmuszeni do wyboru między USA a Danią, wybraliby utrzymanie więzi z Kopenhagą. Planowane zmiany w Radzie Nordyckiej mają więc nie tylko wymiar instytucjonalny, lecz także polityczny - wzmacniając pozycję autonomicznych terytoriów w coraz bardziej konkurencyjnym otoczeniu międzynarodowym.

Czytaj także:

Źródło: Reuters

Polecane

Wróć do strony głównej