Wir polarny napędza cyklon bombowy. Meteorolodzy: Polska w polu rażenia
Narasta potężny cyklon bombowy, który może sparaliżować wschodnie wybrzeże USA. Spadnie nawet pół metra śniegu, a wiatr przekroczy 100 km/h. To efekt rozbicia wiru polarnego. Jego skutki wkrótce mogą dotrzeć także do Europy i Polski. Czy marzec przyniesie powrót siarczystej zimy zamiast wiosny?
2026-02-22, 18:00
Cyklon bombowy wywołany przez wir polarny
Nad wschodnią częścią Stanów Zjednoczonych rozwija się jedna z najsilniejszych zimowych burz tego sezonu, wywołana przez zaburzenia w wirze polarnym. Zjawisko to spowodowało gwałtowne spływy arktycznego powietrza w kierunku południa i wschodu kontynentu, gdzie w połączeniu z wilgotną masą powietrza znad Oceanu Atlantyckiego przyczynia się do narastania niskiego ciśnienia przy wybrzeżu.
Zjawisko obrazuje poniższa animacja przygotowana przez serwis Ventusky.
Uderzy zamieć śnieżna
Silne ochłodzenie i gwałtowne pogorszenie pogody obserwowane jest w szczególności w rejonie Nowego Jorku, Filadelfii i Bostonu, gdzie zimowa burza tropikalna "Hernando" przekształca się w cyklon bombowy, powodujący silne opady śniegu. Meteorolodzy wydali ostrzeżenia przed zamieciami śnieżnymi i wyjątkowo ciężkimi warunkami pogodowymi.
W krótkim czasie może tam spaść nawet pół metra śniegu, a porywy wiatru będą przekraczać 100 km/h. To może doprowadzić do komunikacyjnego paraliżu, dlatego amerykańscy meteorolodzy apelują o ograniczenie podróży w najbliższych godzinach i pozostanie w domu.
Efekt rozbicia wiru polarnego widoczny jest także dalej na południe. Chłodne, arktyczne masy powietrza docierają nawet do stanów południowych i Florydy, gdzie nietypowo niskie temperatury mogą utrzymywać się przez kilka dni.
Co zawirowania w wirze polarnym oznaczają dla Europy i Polski?
Europa również odczuje skutki zawirowań w wirze polarnym, tylko w późniejszym terminie. Meteorolodzy ECMWF i GFS zgodnie przewidują, że masy arktycznego powietrza dotrą na Stary Kontynent, w tym do Polski, już w marcu, a w drugiej połowie przyszłego miesiąca mogą przynieść siarczysty mróz i obfite opady śniegu.
Model GFS, ukazujący skutki marcowych zawirowań wiru polarnego Oznaczałoby to, że zamiast kalendarzowej wiosny, która rozpoczyna się 21 marca, znacząco przesunie się zima. Taki scenariusz jest bardzo niebezpieczny dla roślin i zwierząt. Ucierpieliby też rolnicy i sadownicy.
Czym jest wir polarny?
Wir polarny to rozległy, trwały układ niskiego ciśnienia i bardzo silnych wiatrów krążących wysoko w stratosferze nad Arktyką, który "zamyka" najzimniejsze masy powietrza w rejonach okołobiegunowych. Gdy jest stabilny, utrzymuje mroźne powietrze daleko na północy. Jednak zaburzenie owego wiru powoduje jego rozpad na kilka części lub rozciąganie. Wówczas arktyczne powietrze spływa na południe, powodując fale silnych mrozów i intensywne zimowe burze.
Schemat przedstawiający stabilny (z lewej) oraz przerwany wir polarny (źródło: NOAA) Czytaj także:
- Potężny cyklon sparaliżuje USA. Alerty dla 100 milionów osób
- Wir polarny namiesza w marcu. Meteorolodzy: przedwiośnia nie będzie
- Lodołamacze prą po Wiśle. Tak daleko nie były od lat
Źródła: Severe Weather/GFS/ECMWF/JL