Trump wskazał datę zakończenia wojny w Ukrainie? Ujawniono tajne rozmowy

Cztery lata po rozpoczęciu wojny przez Władimira Putina wysiłki prezydenta USA Donalda Trumpa na rzecz zakończenia rosyjskiej inwazji na Ukrainę utknęły w martwym punkcie. Sojusznicy twierdzą, że USA naciskają na zawarcie porozumienia przed obchodami 250. rocznicy niepodległości 4 lipca, jednak nic nie wskazuje, aby Kreml był gotów zgodzić się na układ niespełniający jego kluczowych żądań.

2026-02-24, 11:40

Trump wskazał datę zakończenia wojny w Ukrainie? Ujawniono tajne rozmowy
Donald Trump. Foto: Reuters

Czwarta rocznica ataku Rosji. Impas w rozmowach pokojowych

Część amerykańskich urzędników prywatnie przyznaje, że nie widzi oznak gotowości Kremla do ustępstw. Pełnoskalowa inwazja rozpoczęta 24 lutego 2022 r. wkracza w czwarty rok bez widoków na rychłe zakończenie, daleko odbiegając od pierwotnego planu szybkiego obalenia władz w Kijowie.

Od powrotu Trumpa do władzy w styczniu 2025 r. ponad rok dyplomacji napotyka na spór o rosyjskie żądania terytorialne na wschodzie Ukrainy oraz o kontrolę nad największą w Europie elektrownią jądrową. Trzy rundy rozmów w Abu Zabi i Genewie w 2026 roku nie przyniosły przełomu. Europejscy sojusznicy Ukrainy zostali w dużej mierze odsunięci od negocjacji, mimo że finansują zakupy broni po ograniczeniu amerykańskiej pomocy wojskowej.


Cztery lata rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie 

Sporne kwestie i stanowiska stron

Moskwa i Waszyngton rywalizują, kto pierwszy ustąpi w rozmowach prowadzonych przez specjalnego wysłannika USA Stevena Witkoffa i Jareda Kushnera. Oznaczałoby to albo rezygnację Rosji z części "czerwonych linii", w tym pełnej kontroli nad Donbasem, albo porzucenie Ukrainy przez USA. Choć rozmowy określane są jako konstruktywne, pozostają w impasie.

Trump jest sfrustrowany tempem negocjacji, krytykując Putina i naciskając na Wołodymyra Zełenskiego, aby poszedł na ustępstwa. Mimo wysokich strat i presji gospodarczej Putin nie sygnalizuje gotowości do rezygnacji z żądań, obejmujących także tereny w obwodzie donieckim, których Rosja nie zdołała zdobyć, oraz kontrolę nad okupowaną elektrownią w Zaporożu. - Rosja walczy o swoją przyszłość - powiedział 23 lutego.

Ukraina również pozostaje nieugięta. Ataki rakietowe i dronowe na infrastrukturę energetyczną nie złamały oporu społeczeństwa. Zełenski deklaruje gotowość do spotkania z Putinem i zakończenia wojny. Kijów odrzuca żądania wycofania się z umocnionych pozycji w Doniecku i proponuje zawieszenie broni wzdłuż obecnych linii frontu. USA proponują utworzenie strefy wolnej gospodarki oraz gwarancje bezpieczeństwa. Nie ustalono ostatecznego modelu zarządzania elektrownią; Waszyngton sugeruje trójstronny podział, czemu Kijów się sprzeciwia.

Wojna na wyniszczenie i niepewna przyszłość

Część europejskich dyplomatów obawia się, że Putin mógłby zgodzić się na rozejm, aby Trump ogłosił sukces, podczas gdy Rosja kontynuowałaby sabotaż i działania hybrydowe destabilizujące Ukrainę. Kreml nie pójdzie na znaczące ustępstwa nawet w obliczu długotrwałego kryzysu.

Trump wyraża zainteresowanie wspólnymi projektami gospodarczymi z Rosją po zakończeniu wojny. Kreml proponuje szeroką współpracę ekonomiczną, a wysłannik Putina Kiriłł Dmitrijew wskazuje projekty warte ponad 14 bilionów dolarów po zniesieniu sankcji.

Rosyjskie zdobycze terytorialne w ciągu trzech lat wyniosły mniej niż 1 proc. powierzchni Ukrainy. Duże odcinki frontu zdominowała wojna dronów, utrudniająca ofensywy lądowe. Strategia koncentruje się na wyczerpywaniu zasobów przeciwnika. Dowódca ukraińskiej armii Ołeksandr Syrski ocenił sytuację na południu jako trudną, informując o odzyskaniu niemal 400 km kw. od końca stycznia. Według zachodnich ocen Ukraina w styczniu zadała Rosji większe straty, niż ta była w stanie uzupełnić.

Ostatnio Witkoff wyraził nadzieję na "dobre wieści" w najbliższych tygodniach i możliwość szczytu z udziałem Putina, Zełenskiego i Trumpa. - To naprawdę głupia wojna. Wszyscy mówią o godności, ale co ona daje przy takiej liczbie ofiar? - ocenił.


Uchodźcy z Ukrainy w Europie 

Cztery lata agresji Rosji przeciwko Ukrainie

Czwarty rok wojny na Ukrainie przyniósł przedłużenie wojny pozycyjnej, wysokie straty rosyjskie i zmasowane ostrzały z użyciem dronów przeciw ukraińskiej infrastrukturze. Był to najbardziej śmiercionośny rok dla ukraińskich cywilów od 2022 r., a rozmowy pokojowe posuwają się powoli.

Pełnoskalowa inwazja Rosji na Ukrainę rozpoczęła się 24 lutego 2022 r. Po nieudanej próbie zajęcia m.in. Kijowa wojska rosyjskie wycofały się z północy, a jesienią 2022 r. Ukraina odzyskała część terytoriów na wschodzie i południu. W 2023 r. front ustabilizował się, walki koncentrowały się głównie w Donbasie i na południu kraju, a postępy Rosji były ograniczone.

Rosyjskie siły zajęły dotychczas ok. 13 proc. terytorium Ukrainy, jednak wliczając Krym i obszary zajęte przed lutym 2022 r. Rosja kontroluje obecnie ok. 20 proc. Ukrainy.

Łączne straty rosyjskich sił zbrojnych – obejmujące zabitych, rannych i zaginionych – wynoszą blisko 1,2 mln żołnierzy, z czego zginęło ok. 300 tys. – wynika z analiz amerykańskiego Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS). Straty Ukrainy oceniane są na 500–600 tys. żołnierzy, w tym do 140 tys. poległych.

Czytaj także:

Źródło: PolskieRadio24.pl/www.straitstimes.com/mg

Polecane

Wróć do strony głównej