Akta Jeffrey'a Epsteina. Zniknęły zeznania oskarżycielki Trumpa

We wtorek amerykańskie radio NPR ujawniło braki w aktach dotyczących sprawy Jeffrey'a Epsteina. Okazuje się, że w tajemniczych okolicznościach zniknęły dokumenty z przesłuchań dwóch kobiet, których zeznania były obciążające dla Donalda Trumpa. Jedna z nich oskarżyła obecnego prezydenta USA o napaść seksualną - miała wówczas zaledwie 13 lat.

2026-02-25, 07:25

Akta Jeffrey'a Epsteina. Zniknęły zeznania oskarżycielki Trumpa
Media: w aktach ws. Epsteina brakuje dokumentów z przesłuchania oskarżycielki Trumpa. Foto: Rex Features/East News

Akta Jeffrey'a Epsteina. Poważne braki w dokumentach

Rozgłośnia NPR (amerykański publiczny nadawca radiowy i niezależna organizacja non-profit przyp. red.) przeanalizowała opublikowane przez resort sprawiedliwości akta dotyczące sprawy zmarłego w 2019 roku przestępcy seksualnego i finansisty - Jeffreya Epsteina. Zauważono wówczas istotne braki wśród dokumentów, brakowało zeznań kobiety, która oskarżyła Donalda Trumpa o napaść seksualną, gdy miała 13 lat oraz innej kobiety, której akt z przesłuchania obciążał prezydenta USA.

Ślady po przesłuchaniach kobiet zniknęły

W analizowanych przez rozgłośnię materiałach znalazły się m.in. sporządzone dokumenty i działania śledcze podjęte przez FBI w sprawie partnerki Epsteina, Ghislaine Maxwell. Zawierają one informacje o tym, że kobieta oskarżająca Trumpa o napaść seksualną, gdy była nastolatką, została przesłuchana przez FBI czterokrotnie. Jedynym śladem jaki po tym pozostał, są notatki z pierwszego przesłuchania, w którym nie ma żadnych wzmianek o Trumpie. Według oznaczeń stron, wyraźnie brakuje w nich 50 stron.

W związku ze śledztwem w sprawie osób powiązanych z Epsteinem, uruchomiono specjalną infolinię do przekazywania zgłoszeń dotyczących sprawy. FBI sporządziła listę spływających oskarżeń dotyczących obecnego prezydenta USA i innych prominentnych osób. Lista ta wskazuje, że kobieta twierdziła, że została przedstawiona Trumpowi przez Epsteina w 1983 roku, gdy miała 13 lat. Trump miał ją następnie zmusić do seksu oralnego, a kiedy go ugryzła, miał uderzył ją w głowę i wyrzucić.

Afera Epsteina. Trump "całkowicie oczyszczony" z zarzutów

Stacja NPR przypomniała, że ministerstwo sprawiedliwości pierwotnie opublikowało też inne materiały ze śledztwa przeciwko Maxwell, potencjalnie obciążające Trumpa. Według tamtych dokumentów w 2019 roku inna kobieta powiedziała śledczym podczas przesłuchania, że kiedy miała 13 lat, Epstein zabrał ją do klubu Trumpa Mar-a-Lago na Florydzie i przedstawił ją Trumpowi.

"Epstein powiedział Trumpowi: ta jest dobra, co?" - czytamy w raporcie z przesłuchania. Kobieta zeznała, że obaj zareagowali śmiechem. Szczątkowe wzmianki o tym spotkaniu znalazły się też w zeznaniach innych świadków. Według NPR dokument z przesłuchania został najpierw usunięty z archiwum ministerstwa sprawiedliwości po publikacji, a potem został ponownie opublikowany 19 lutego. Według resortu przyczyną było zgłoszenie ze strony prawników ofiary.

Poproszona o komentarz rzeczniczka Białego Domu Abigail Jackson powtórzyła wcześniejsze deklaracje Trumpa, że "prezydent został całkowicie oczyszczony z wszelkich zarzutów dotyczących jego znajomości z Epsteinem i zrobił więcej dla ofiar Epsteina, niż ktokolwiek przed nim".

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/KZ

Polecane

Wróć do strony głównej