Orban nie gryzł się w język. "Ukraina to państwo terrorystyczne"
- Ukraińcy nie są wybredni w swoich środkach, mamy do czynienia z bardzo niebezpiecznym krajem, państwem terrorystycznym, ale nie ulegniemy terrorowi - powiedział premier Węgier Viktor Orban, przemawiając w środę do swoich zwolenników na wiecu w Ostrzyhomiu.
2026-03-26, 06:33
"Nikt nie powinien nas szantażować"
Orban stwierdził, że Węgrzy są "narodem miłującym pokój, ale nigdy nie powinno się zdarzyć, żeby ktoś szantażował, groził i w ten sposób chciał zyskać nad nami przewagę". - Nigdy na to nie pozwolimy - zapewnił.
Nawiązał przy tym do ogłoszonej wcześniej decyzji o wstrzymaniu przez Węgry transportu gazu do Ukrainy i magazynowaniu nadwyżek w kraju. - Dopóki Ukraina nie będzie dostarczać ropy naftowej, nie będzie też otrzymywać gazu z Węgier - oświadczył premier w nagraniu opublikowanym wcześniej w środę na Facebooku.
Dane firmy EXPRO, ukraińskiej grupy consultingowej, wskazują, że w 2025 roku Ukraina importowała z Węgier ponad 2,9 mld metrów sześciennych gazu ziemnego, czyli 45 proc. całkowitego importu tego surowca. Węgry są również ważnym dostawcą energii elektrycznej na Ukrainę, odpowiadając za 42 proc. importu w 2025 roku.
Orban: tylko Węgrzy mogą decydować o przyszłości kraju
- Grożą nam zewsząd, ponieważ chcą zmiany rządu na Węgrzech. Podróżuję po kraju, aby pokazać, że na to nie pozwolimy, nie możemy pozwolić na groźby ani szantaż, ponieważ tylko Węgrzy mogą decydować o przyszłości Węgier - oświadczył Orban w Ostrzyhomiu.
Zbliżające się wybory parlamentarne na Węgrzech (12 kwietnia) mogą zmienić tamtejszą scenę polityczną i zakończyć wieloletnie rządy Orbana. Według sondaży ponad połowa badanych chce oddać głos na opozycyjną partię TISZA i jej lidera Petera Magyara.
- Unijny SAFE na razie nie dla Węgier. Bruksela czeka na wybory?
- Ruch szefa MSZ Węgier. Nóż w plecy czy pomoc Orbanowi?
- Afera inwigilacji opozycji na Węgrzech. Przeszukanie w domu policjanta
Źródła: PAP/Polskie Radio