Rosja odcina internet swoim obywatelom. Kreml zaostrza represje po protestach
W kilku rosyjskich miastach weekend minął pod znakiem protestów i aresztów. Rosjanie wyszli na ulice w obronie dostępu do internetu i zablokowanego komunikatora Telegram.
2026-03-30, 09:21
W Rosji zatrzymywali uczestników protestów. Kilkadziesiąt osób w areszcie
Akcja protestacyjna była zaplanowana na trzy dni 27, 28 i 29 marca. W Moskwie już 27 marca policja przeprowadziła prewencyjne zatrzymania. Do aresztów na 15 dni trafiło 6 organizatorów akcji. 29 marca w Moskwie na Placu Bołotnym demonstrowało kilkadziesiąt osób. 12 uczestników akcji zatrzymali funkcjonariusze.
W Petersburgu zatrzymano dwie osoby, a w Tomsku jedną. W Jekaterinburgu i Murmańsku policja nie pozwoliła na zgromadzenie się w centrach miast nawet kilkuosobowych grup.
Kreml odcina internet swoim obywatelom. Putin zaostrza represje
Od kilku tygodni w stolicy Rosji szwankują internet i telefonia komórkowa. Władze ograniczyły także dostęp do najpopularniejszego komunikatora - Telegramu.
Obrońcy internetu działają jako ruch "Purpurowy łabędź". W ubiegłym tygodniu pięć osób, które w imieniu ruchu złożyły wnioski o przeprowadzenie ulicznych demonstracji, zatrzymała policja.
Portal Meduza podał, że dwie osoby związane z "Purpurowym łabędziem" uciekły z Rosji, obawiając się represji. Zwrócił też uwagę, że ruch skupia głównie młodych ludzi. Nie wiadomo, kto jest jego założycielem. Działacze rosyjskiej opozycji ostrzegają, że ruch może być prowokacją Kremla.
- Polski żołnierz ranny w Libanie. Wybuchła mina
- "Zapłacą wysoką cenę". Uderzenie w kluczowe miejsce, Ukraina ujawnia szczegóły
- Alarm w Finlandii. Drony spadły na wschodzie kraju
Źródło: Polskie Radio/Maciej Jastrzębski/mg