Rosja może ukrywać epidemię. Teorie spiskowe zalewają kraj

Masowe uboje całych stad bydła, także prewencyjne, wywołały w ostatnich dniach lokalne protesty rolników na wschodzie Rosji. Choć władze oficjalnie tego nie potwierdzają, eksperci sugerują, że przyczyną może być epidemia pryszczycy. W całym kraju rozprzestrzeniają się teorie spiskowe - informuje niezależne rosyjskie medium "Nowaja Gazieta. Europa".

2026-03-31, 11:44

Rosja może ukrywać epidemię. Teorie spiskowe zalewają kraj
W rosyjskim regionie Nowosybirska wybijają całe stada bydła. To może być pryszczyca. Foto: IMAGO/Alexandr Kryazhev/Imago Stock and People/East News

W Rosji dochodzi do masowego uboju bydła. Chaos, panika i protesty rolników

Sytuacja związana z masowym ubojem bydła w Rosji wymyka się spod kontroli. W wielu regionach weterynarzom towarzyszą oddziały policji, które przejmują i likwidują całe stada zwierząt. Rolnicy grożą samopodpaleniem, ukrywają bydło i publikują apele do władz. Problem pogłębia brak oficjalnych wyjaśnień, co sprzyja rozwojowi teorii spiskowych - donosi "Nowaja Gazieta. Europa".

Nieoficjalnie: chodzi o epidemię pryszczycy

Według źródeł, cytowanych przez niezależne rosyjskie medium, rzeczywistą przyczyną takich działań jest epidemia pryszczycy - wysoce zakaźnej choroby zwierząt. Duże gospodarstwa szybko rozpoznały zagrożenie i już od lutego zaczęły likwidować ogniska choroby zgodnie z międzynarodowymi procedurami. - W takich przypadkach jedyną skuteczną metodą jest całkowita likwidacja i spalenie zakażonych stad - mówi przedstawiciel jednego z holdingów rolnych.

Na razie władze Rosji nie potwierdzają oficjalnie epidemii. Powód? W 2025 roku kraj uzyskał status wolnego od pryszczycy nadawany przez Światową Organizację Zdrowia Zwierząt (WOAH). Utrata tego statusu oznaczałaby poważne ograniczenia eksportu mięsa i produktów mlecznych, który w ostatnich latach dynamicznie rośnie.

Zgodnie z międzynarodowymi zobowiązaniami Rosja powinna zgłaszać przypadki choroby, jednak brak oficjalnych komunikatów sugeruje próbę uniknięcia konsekwencji.

Kwarantanny bez dokumentów i przymusowe działania

Na początku marca w wielu regionach zaczęto wprowadzać kwarantanny, często bez publikowania formalnych decyzji. Weterynarze początkowo pobierali próbki bez wyjaśnień, a następnie - za zgodą władz i przy wsparciu miejscowej policji - przystępowali do przymusowego uboju zwierząt. Właścicielom nie okazywano dokumentów, a jako przyczynę podawano m.in. pasterelozę, która zwykle nie wymaga tak drastycznych działań.

Nowy szczep choroby i szybkie rozprzestrzenianie

Według ekspertów, na których powołuje się "Nowaja Gazieta. Europa" problem może wynikać z pojawienia się nowego szczepu pryszczycy, dotąd nieobecnego w Rosji. Choroba często przebiega łagodnie, co dodatkowo dezorientuje rolników - zwierzęta wyglądają na zdrowe, mimo że mogą być nosicielami wirusa. Brak jawnych badań i danych utrudnia ocenę skali zagrożenia.

Choć pierwsze przypadki odnotowano w obwodzie nowosybirskim, doniesienia o podobnych działaniach pojawiają się w kolejnych częściach kraju. Według dostępnych informacji, ogniska choroby mogą występować już w kilkunastu regionach, a liczba ta prawdopodobnie jest wyższa.

Ryzyko katastrofy dla całej branży. "Wszyscy się boją"

Najpoważniejszym problemem jest system regionalnych statusów WOAH. Część regionów Rosji ma status "wolnych od pryszczycy bez szczepień", co jest korzystne eksportowo, ale jednocześnie uniemożliwia profilaktykę. - Aby zatrzymać epidemię, trzeba szczepić natychmiast. Tymczasem w wielu regionach jest to zabronione - alarmują przedstawiciele branży w rozmowie z niezależnym rosyjskim medium. Eksperci ostrzegają, że jeśli choroba dotrze do regionów objętych zakazem szczepień, skutki mogą być katastrofalne.

Masowe straty w hodowli bydła mogłyby doprowadzić do załamania rynku i poważnych konsekwencji dla rosyjskiego eksportu. - Wszyscy się boją. Jeśli epidemia wymknie się spod kontroli, biznes może po prostu przestać istnieć - podsumowuje jeden z hodowców.

Czytaj także:

Źródła: PolskieRadio24.pl/novayagazeta.eu

Polecane

Wróć do strony głównej