Aktywiści aresztowani. Polski ślad podpalenia zakładu zbrojeniowego
Dwoje młodych aktywistów z Polski zostało zatrzymanych przez ABW w związku z podpaleniem zakładów LPP Holding w czeskich Pardubicach - ustalił portal TVP Info. Akcja miała miejsce przy współpracy z czeskimi służbami.
2026-04-01, 08:34
Polscy aktywiści zatrzymani przez ABW
Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymali dwoje młodych aktywistów w wieku 22 i 23 lat. Do akcji doszło 24 marca, była ona efektem współpracy z czeskimi służbami.
Zatrzymani usłyszeli zarzuty pomocnictwa w podpaleniu zakładów w Pardubicach. Czeskie służby traktują podpalanie jako akt terrorystyczny. Decyzją sądu trafili do aresztu na trzy miesiące. Śledczy nie ujawniają, czy przyznali się do winy, ani czy złożyli wyjaśnienia.
Podpalenie fabryki i milionowe straty
Według ustaleń TVP Info młodzi Polacy mieli być powiązani z międzynarodowymi środowiskami propalestyńskimi. To właśnie jedna z takich grup - The Earthquake Faction - przyznała się do podpalenia zakładu należącego do LPP Holding. Straty po pożarze oszacowano na setki milionów koron.
Grupa kilka godzin po pożarze zamieściła oświadczenie i opublikowała nagranie, na którym widać, jak jej członkowie dokonują podpalenia. Organizacja przekonywała, że uderzyła w "w epicentrum izraelskiego przemysłu zbrojeniowego w Europie".
Śledztwo w sprawie terroru
Czeskie służby prowadzą szeroko zakrojone śledztwo. Do końca marca zatrzymano pięć osób, w tym jedną na Słowacji. Wśród podejrzanych ma znajdować się także obywatelka USA.
Firma LPP zaprzeczyła, jakoby zakład w Pardubicach miał związek z produkcją dla Izraela. Jak podkreślono, w fabryce powstawały maszyny przeznaczone dla Ukrainy.
- Nie mogą wjechać, ani przejechać przez ZEA. Komunikat przewoźnika
- W Bagdadzie porwano dziennikarkę. To obywatelka USA
- Trump ogłasza koniec wojny? "2-3 tygodnie i wychodzimy z Iranu"
Źródło: Polskie Radio/tvp.info/KZ