Potężne burze to nie koniec. "Ściana wody" spadnie na te regiony
Od środy przez Polskę zaczną przetaczać się burze, którym miejscami mogą towarzyszyć opady intensywnego deszczu. Według prognoz Europejskiego Modelu Prognoz Średnioterminowych ECMWF najtrudniejsza sytuacja może wystąpić pod koniec tygodnia.
2026-05-12, 16:07
Burze wracają do Polski. Pierwsze komórki pojawią się już w środę
W środę burze będą możliwe przede wszystkim w drugiej połowie dnia na zachodzie Polski. Początkowo dominować mają przelotne opady deszczu, jednak wraz ze wzrostem niestabilności atmosfery miejscami mogą rozwinąć się komórki burzowe.
Synoptycy wskazują, że po południu wystąpią warunki sprzyjające rozwojowi głębokiej konwekcji. Burze nie powinny być gwałtowne, ale lokalnie mogą przynieść do 10 mm deszczu oraz porywy wiatru osiągające około 60 km/h.
Według prognoz ECMWF najmocniej może padać punktowo w rejonie Koszalina, na Kaszubach oraz na Dolnym Śląsku - szczególnie w okolicach Wrocławia i Jeleniej Góry. Meteorolodzy podkreślają jednak, że ze względu na brak silnego przepływu powietrza w atmosferze ryzyko niszczących wichur pozostaje niewielkie.
Czwartek z pasem ulew. "Ściana wody" możliwa w kilku regionach
Kolejne pogorszenie pogody prognozowane jest na czwartek. Słabe burze mogą ponownie pojawić się na zachodzie kraju oraz w rejonie Ziemi Świętokrzyskiej. ECMWF wskazuje, że pas intensywnych opadów może rozciągnąć się od Koszalina przez Wielkopolskę.
Mocniej popada również w okolicach Szczecina oraz na północy Mazowsza. Lokalnie natężenie opadów może osiągać nawet 7,5 mm na godzinę. Oznacza to, że w ciągu jednej godziny na każdy metr kwadratowy spadnie 7,5 litra wody. Taki deszcz często określany jest mianem "ściany wody", ponieważ znacząco ogranicza widoczność i utrudnia poruszanie się zarówno pieszym, jak i kierowcom czy rowerzystom.
Ulewne opady możliwe będą także w Małopolsce i na Ziemi Świętokrzyskiej. Z kolei na Dolnym Śląsku oprócz przelotnych opadów prognozowane są silniejsze porywy wiatru.
Kulminacja nastąpi w weekend
Najbardziej niebezpieczna sytuacja może rozwinąć się od piątku do soboty. Już w nocy z czwartku na piątek prognozowane są intensywne ulewy w pasie od Gdańska przez województwo kujawsko-pomorskie i centrum kraju aż po Śląsk.
Szczególnie mocno może padać w rejonie Torunia oraz na pograniczu województw kujawsko-pomorskiego i mazowieckiego. W ciągu dnia strefa intensywnych opadów ma przesunąć się nad Warmię i Mazury, gdzie lokalnie suma opadów może ponownie osiągać 7,5 mm na godzinę. Według aktualnych prognoz ulewy obejmą również całe Pomorze, centrum kraju, Małopolskę oraz Ziemię Świętokrzyską.
Kulminacja niebezpiecznej pogody może nastąpić w sobotę. Synoptycy prognozują powstanie kilku stref z bardzo intensywnymi, punktowymi opadami. Największe ryzyko dotyczy Warmii i Mazur oraz Mazowsza, szczególnie rejonu Warszawy. Silne ulewy możliwe są także w górach przy granicy Polski i Czech.
W związku z prognozowaną sytuacją IMGW planuje wydanie alertów pierwszego stopnia przed burzami. W czwartek ostrzeżenia mogą objąć większość województw - wyjątkiem mają być południowo-wschodnia Polska, Lubelszczyzna i Podlasie. W piątek alerty mogą pojawić się w centrum kraju, a w sobotę przede wszystkim na Pomorzu, północnym wschodzie i w centralnej Polsce.
- Potężna fala zimna nadciągnie do Polski. Meteorolodzy pokazali animację
- Potężna burza gradowa. Kule lodu niczym piłki baseballowe
Źródła: PolskieRadio24.pl/IMGW