Płacą 1000 euro miesięcznie, by zostać. Piękne plaże i pyszne jedzenie
Malownicze plaże i słynna kuchnia nie wystarczyły, by zatrzymać młodych. Dlatego władze tego regionu uruchamiają program, który może przyciągnąć uwagę całej Europy. Oferują 1000 euro miesięcznie tym, którzy zdecydują się tam zostać.
2026-04-11, 20:13
Kalabria z ofertą nie do odrzucenia. 1000 euro miesięcznie
1000 euro miesięcznie dla każdego mieszkańca włoskiej Kalabrii, który zdecyduje się pozostać w tej części Włoch i tam studiować. Prezydent regionu chce zatrzymać młodych, którzy już po szkole średniej licznie wyjeżdżają na studia do innych rejonów kraju albo za granicę. Żeby otrzymać co miesiąc przelew trzeba spełnić trzy warunki: studiować na jednej z kalabryjskich uczelni państwowych, zdawać egzaminy na czas i mieć wysoką średnią.
Początkowo zakładano, że miesięczna składka w wysokości 1000 euro będzie przysługiwać wyłącznie studentom pierwszego roku. Następnie Occhiuto rozszerzył ten dochód na wszystkich studentów.
"Drenaż mózgów" problemem Włoch
Prezydent regionu Roberto Occhiuto zamierza wprowadzić system zachęt już w przyszłym roku akademickim. Uważa, że tylko jeśli da konkretny powód do zostania, uda mu się zatrzymać w Kalabrii wielu młodych, którzy zasilą miejscową klasę inteligentów.
Powołuje się na statystyki, które dowodzą, że ci, którzy wybierają studia na miejscu, potem już zostają. Najwięcej młodych osób wyjeżdża z Kalabrii w poszukiwaniu lepszych warunków życia zaraz po liceum.
Sycylia zachęcała studentów spoza regionu. 1200 euro
Podobną decyzję podjął już wcześniej region Sycylii. W 2020 roku były gubernator, a obecnie minister obrony cywilnej Nello Musumeci, ogłosił dotację w wysokości 1200 euro za każdego studenta spoza kampusu, który w następnym roku wybierze uniwersytet na wyspie.
Czytaj także:
- "Od zarania dziejów Wenecja fascynowała każdego". Miasto wkomponowane w morze i wyspy
- To najlepsze kierunki na wiosenny urlop. "Fantastyczna pogoda i widoki"
- "Turyści nie wiedzą, które miejsca w wakacje będą bezpieczne"
Źródła: Polskie Radio/ JL