"Skutki wykraczają poza sport". Polska alarmuje ws. sportowców z Rosji i Białorusi
Polska alarmuje w Unii Europejskiej w sprawie sportowców z Rosji i Białorusi. Chodzi o dopuszczanie ich do startów pod symbolami narodowymi - flagami i hymnami. Na wniosek polskiego rządu we wtorek w Brukseli odbędzie się dyskusja na ten temat na spotkaniu ministrów sportu krajów Wspólnoty.
Beata Płomecka
2026-05-12, 09:15
Hymny i flagi Rosji i Białorusi na igrzyskach. "Nie ma na to miejsca"
To reakcja na dopuszczenie sportowców z Rosji i Białorusi do Igrzysk Paraolimpijskich i na ostatnią rekomendację Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego dotyczącą zniesienia sankcji wobec sportowców z Białorusi. Wprowadzone zostały one po napaści Rosji na Ukrainę przy wsparciu reżimu w Mińsku.
Nie ma miejsca na symbole narodowe państw-agresorów na międzynarodowych wydarzeniach sportowych - brzmi stanowisko Polski na wtorkową naradę, poparte przez Estonię, Litwę i Łotwę, a także Finlandię, Francję, Rumunię i Szwecję.
Wyzwanie dla bezpieczeństwa
Warszawa argumentuje, że decyzje o dopuszczaniu sportowców z Rosji i Białorusi do rywalizacji mają konsekwencje wykraczające poza sferę sportu, bo są wsparciem rosyjskiej napaści na Ukrainę. Według polskiego rządu to może utrudnić organizację międzynarodowych wydarzeń sportowych w Europie i być wyzwaniem w tak kluczowych kwestiach jak bezpieczeństwo narodowe i porządek publiczny.
Polska apeluje więc do wszystkich, którzy chcą dopuścić sportowców z Rosji i Białorusi do rywalizacji o uwzględnienie szerszego kontekstu.
- Rosjanie torturują ukraińskich cywilów. Ustalenia Polskiego Radia
- Rzeź rosyjskiego sprzętu na froncie. Buk, Tor i Tunguska w ogniu
- Rosja złamała rozejm? Mieszkańcy wściekli. "Diabeł w Moskwie"
Źródło: Polskie Radio/ms