more_horiz
Wiadomości

Rosjanie uciekają przed mobilizacją? Media: trwają kontrole na lotniskach

Ostatnia aktualizacja: 22.09.2022 18:04
Jak podaje portal Radia Swoboda, na rosyjskich lotniskach prowadzone są obecnie dodatkowe kontrole wylatujących mężczyzn, pyta się ich m.in. o to, kiedy kupili bilet i czy służyli w armii. Wiąże się to z ogłoszoną w środę przez Władimira Putina "częściową mobilizacją".
Po ogłoszeniu przez Władimira Putina mobilizacji rezerwistów na wojnę z Ukrainą, część młodych mężczyzn próbuje uciec z kraju. Wielu ludzi wyszło na ulice, by protestować przeciwko wojnie i mobilizacji
Po ogłoszeniu przez Władimira Putina mobilizacji rezerwistów na wojnę z Ukrainą, część młodych mężczyzn próbuje uciec z kraju. Wielu ludzi wyszło na ulice, by protestować przeciwko wojnie i mobilizacjiFoto: PAP/EPA/ANATOLY MALTSEV

Doniesienia o dodatkowych kontrolach wylatujących z Rosji mężczyzn docierają z wielu rosyjskich lotnisk. W środę w Rosji ogłoszono mobilizację na wojnę z Ukrainą i wiele osób próbuje jej uniknąć uciekając z kraju.

Rosyjskie media: kontrola młodych mężczyzn na rosyjskich lotniskach

W mediach społecznościowych pojawiają się informacje na temat tego, że na lotnisku Pułkowo w Petersburgu i na lotniskach w Moskwie sprawdzani są prawie wszyscy młodzi mężczyźni. Inni piszą, że kontrole są wybiórcze - relacjonuje Radio Swoboda.

Podczas kontroli paszportowej pasażerowie pytani są o to, kiedy kupili bilet, czy mają bilet powrotny, czy służyli w armii i czy mają specjalność wojskową. Świadkowie twierdzą, że kontrola może trwać ok. 15-20 minut. Nie ma informacji o tym, by kogoś po kontroli nie przepuszczono na lot.

Rosyjskie linie lotnicze Aerofłot ogłosiły w czwartek, że zwrócą pieniądze za bilety osobom, które zostały zmobilizowane i dokonały zakupu do 21 września włącznie. W czwartek strona internetowa rosyjskiego przewoźnika nie działa. Po wejściu na stronę czytamy, że właściciel zasobu czasowo ograniczył do niego dostęp.

Mobilizacja w Rosji

W środę rano w państwowej telewizji rosyjskiej zostało wyemitowane nagrane wcześniej (i zaplanowane do emisji we wtorek wieczorem) orędzie prezydenta Rosji Władimira Putina. W orędziu tym rosyjski przywódca ogłosił rozpoczęcie "częściowej mobilizacji", która ma dotyczyć ok. 300 tys. rezerwistów.

Teraz, jak podają rosyjskie media niezależne, okazuje się, że mobilizacja może dotyczyć w późniejszym czasie nawet miliona ludzi, o czym ma decydować niejawny 7. punkt rozporządzenia ws. mobilizacji.

W rosyjskim parlamencie jest procedowany (przyjęty przez izbę niższą, czeka na zatwierdzenie izby wyższej i podpis prezydenta) projekt ustawy, zgodnie z którym zaostrzone mają zostać niektóre kary w nowych okresach. Dotąd dotyczyło to tylko stanu wojny, teraz ma to dotyczyć także stanu wojennego oraz okresu mobilizacji. Jeśli ustawa zostanie przyjęta, w "okresie mobilizacji" zwiększone zostaną kary za niestawienie się na wezwanie do wojska czy za dezercję.

Czytaj również:

Posłuchaj
00:57 Buszko IAR.mp3 Zdaniem ukraińskich ekspertów i wojskowych ogłoszona przez Rosję częściowa mobilizacja nie przesądzi losów wojny. Tymczasem ukraińska armia broni swojego terytorium przed szturmami Rosjan w Donbasie. Zadaje też Rosjanom straty. O szczegółach Paweł Buszko (IAR)

jmo

Zobacz także

Zobacz także