more_horiz
Wiadomości

Wołodymyr Zełenski: ogłoszenie mobilizacji to znak, że rosyjska armia się posypała

Ostatnia aktualizacja: 23.09.2022 00:40
- Ogłoszenie w Rosji mobilizacji to znak, że jej armia się posypała - powiedział w czwartek ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski. Zaznaczył też, że w związku z mobilizacją wojna na Ukrainie przyszła do każdego rosyjskiego domu, nie jest już tylko obecna w telewizji i internecie.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski Foto: Dmytro Larin/ Shutterstock

"55 tysięcy rosyjskich żołnierzy zginęło na tej wojnie przez pół roku. Dziesiątki tysięcy zostały ranne, okaleczone. Chcecie więcej? Nie? To protestujcie. Walczcie. Uciekajcie. Albo oddawajcie się do ukraińskiej niewoli. To są wasze warianty przeżycia" - zwrócił się do obywateli Rosji Zełenski. 

Jak ocenił prezydent Ukrainy, rosyjska decyzja o mobilizacji to "otwarte przyznanie, że ich armia kadrowa, którą przygotowywano przez dziesięciolecia do grabieży cudzego, nie wytrzymała i się posypała".

"Wojna w każdym rosyjskim domu"

- I teraz poprzez mobilizację wojna Rosji przeciwko Ukrainie dla większości obywateli Rosji nie jest już czymś w telewizji czy w internecie, a tym, co przyszło do każdego rosyjskiego domu - kontynuował szef państwa.

Według Zełenskiego władze Rosji, reagując na fakt ukraińskiej siły, zmieniają taktykę i próbują zaangażować w wojnę jeszcze więcej rosyjskich obywateli i zasobów. Jak dodał, rosyjskie władze planują objąć mobilizacją milion osób.

Prezydent odniósł się też do przygotowywanych na okupowanych przez Rosję terytoriach "referendów", które określił jako "farsa". Podziękował za potępienie "kolejnego rosyjskiego kłamstwa" międzynarodowym partnerom, w tym m.in. prezydentowi USA i "wszystkim amerykańskim przyjaciołom", prezydentowi Francji, kanclerzowi Niemiec, "polskim braciom", krajom bałtyckim, szefowej KE, OBWE...

Zobacz także:

koz

Zobacz także

Zobacz także