more_horiz
Wiadomości

Rosjanie uciekają. Ogromne kolejki na lotniskach i przejściach granicznych. Kreml wprowadzi ostre zakazy?

Ostatnia aktualizacja: 25.09.2022 15:45
Rosja ma w przyszłym tygodniu zakazać wyjazdu z kraju mężczyznom w wieku poborowym - podaje portal Meduza. Nowe przepisy, będące konsekwencją dekretu o mobilizacji, mają wejść w życie po przeprowadzeniu pseudoreferendów we wschodnich regionach Ukrainy.
Rosja. Ogromne kolejki na granicach i lotniskach. Liczne protesty
Rosja. Ogromne kolejki na granicach i lotniskach. Liczne protestyFoto: OLIVIER MORIN/AFP/East News

Meduza, powołując się na źródła na Kremlu, informuje, że prawdopodobny termin ustanowienia zakazu to najbliższa środa, 28 września. Inne źródło, również bliskie prezydenckiej administracji, podaje, że dojdzie do tego "po referendach", czyli po pseudoplebiscytach zorganizowanych przez rosyjskie władze okupacyjne na Ukrainie. Głosowania mają zakończyć się we wtorek.

Według Meduzy, aby opuścić kraj, Rosjanie w wieku poborowym będą musieli uzyskać pozwolenie komisji wojskowej.

Mobilizacja w Rosji. Trwa wielka ucieczka

Władimir Putin ogłosił mobilizację w Rosji 21 września. Wstępnie mówiło się, że ma ona objąć około 300 tysięcy osób, jednak z prezydenckiego dekretu to bezpośrednio nie wynika. Po ogłoszeniu mobilizacji wielu Rosjan próbuje opuścić kraj.

"Bilety lotnicze w jedną stronę są wyprzedane, a na lądowych przejściach granicznych z Kazachstanem, Armenią i Gruzją ustawiły się kolejki na 24 godziny czekania" - podało w niedzielę CNN.

Na przejściu w Pietuchowie na granicy Rosji z Kazachstanem atmosfera była w piątek napięta. 27-letni inżynier z Jekaterynburga Andriej Aleksiejew był jednym z wielu mężczyzn uciekających z Rosji przed mobilizacją, ogłoszoną przez prezydenta Władimira Putina - relacjonuje amerykańska stacja.

"Aleksiejew zrozumiał, że musi opuścić Rosję, gdy w środę rano dowiedział się o dekrecie Putina. Tego dnia wieczorem spotkał się ze znajomymi, by przedyskutować dalsze kroki. Razem zdecydowali się nie ryzykować i uciekać jak najszybciej bez żadnego planu" - pisze portal CNN.

Zobacz także:

Rosja. "Wyczerpujące pytania na granicy"

Zmiany prawne wprowadzone w Rosji przewidują kary do 10 lat więzienia za uchylanie się od mobilizacji i do 15 lat za dezercję w czasie wojny. Wprowadzają również do kodeksu karnego pojęcia "mobilizacji, stanu wojennego i czasu wojny".

- Na granicy wszystkich mężczyzn pytano, czy służyli w wojsku i jaka jest ich kategoria. Czułem, że strażnicy byli bardzo wyrozumiali, ale mam kolegów, którzy przekraczali granicę z Kazachstanem innym przejściem i tam mierzyli się z wyczerpującymi pytaniami, zajęło im to siedem godzin - powiedział Aleksiejew.

Gdy Aleksiejew i jego żona wjechali do Kazachstanu, w hotelach w pobliżu granicy nie było już wolnych miejsc. Pojechali więc do stolicy kraju, Astany, gdzie szukają mieszkania.

- Trzy dni temu nie sądziłem, że będę w Kazachstanie i będę tu szukał mieszkania. Planujemy zostać dwa miesiące, a potem może pojechać do Uzbekistanu, by odnowić okres pobytu. Będę szukał pracy w międzynarodowych firmach - powiedział inżynier z Jekaterynburga.

W Rosji wybuchły protesty przeciwko mobilizacji. Pojawiły się doniesienia o brutalnych aresztowaniach i wręczaniu wezwań do wojska zatrzymanym na komisariatach. Według niezależnej organizacji OWD-Info zatrzymano ponad 1300 osób w co najmniej 43 rosyjskich miastach.

Choć wszyscy mężczyźni w wieku poniżej 60 lat są teraz zagrożeni poborem, prowadzona przez Putina mobilizacja w nieproporcjonalnie dużym stopniu dotyczy biedniejszych i bardziej etnicznie zróżnicowanych regionów Rosji.

jp/IAR/PAP

Zobacz także

Zobacz także