"Nikt nie pragnie pokoju bardziej niż mieszkańcy Ukrainy. Jesteśmy na własnej ziemi, walczymy o naszą przyszłość, korzystając z prawa do samoobrony. Sprawiedliwy i trwały pokój musi opierać się na zasadach prawa międzynarodowego i zapisach Karty Narodów Zjednoczonych. Jednak nie może to odbyć się kosztem kompromisów terytorialnych - musimy powrócić do granic z 1991 r." - napisał prezydent Ukrainy na swoim kanale społecznościowym.
Przywódcy poruszyli też temat współpracy gospodarczej. Przed rosyjską agresją Chiny były jednym z najważniejszych partnerów handlowych Ukrainy, przypomniał Wołodymyr Zełenski.
Jak poinformowała chińska państwowa telewizja CCTV, Xi Jinping powiedział prezydentowi Ukrainy, że "rozmowy i negocjacje są jedynym sposobem na zakończenie wojny".
Prezydent Chin podkreślił, że w konflikcie pomiędzy Rosją a Ukrainą, Chiny zawsze stały po stronie pokoju, nalegając na rozmowy pokojowe. Chiński przywódca zaznaczył, że Chiny "nie będą dolewać oliwy do ognia ani nie będą wykorzystywać kryzys dla zysku" - podała telewizja CCTV.
Plan pokojowy
W lutym Pekin przedstawił 12-punktowy plan pokojowy. Podkreślił w nim, że konieczne jest rozpoczęcie negocjacji, zawieszenie broni, zniesienie jednostronnych sankcji oraz zagwarantowanie eksportu ukraińskiego zboża. Chińskie władze konsekwentnie nie określają rosyjskiej agresji na Ukrainę mianem wojny. W dokumencie przeciwstawiono się użyciu broni nuklearnej, wezwano też do zawieszenia broni i podjęcia dialogu przez Rosję i Ukrainę.
Plan został przez sceptycznie przyjęty przez społeczność międzynarodową. Dzień po jego ogłoszeniu, Wołodymyr Zełeński odnosząc się do chińskich propozycji, ocenił, że "nie jest to plan pokojowy", a raczej zbiór opinii, z "którymi pewnymi punktami się zgadza". Pozytywnie ocenił fakt, że Chiny wyrażają poszanowanie dla prawa międzynarodowego, w tym dla poszanowania granic.
Czytaj również:
IAR,pkur