X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Turcja: sekcje zwłok potwierdziły, że w ataku w Syrii użyto broni chemicznej

Ostatnia aktualizacja: 06.04.2017 14:35
Turecki minister sprawiedliwości Bekir Bozdag poinformował w czwartek, że sekcje zwłok kilku Syryjczyków, którzy po wtorkowym ataku w prowincji Idlib trafili do Turcji i tam zmarli, potwierdzają, że użyto podczas niego broni chemicznej.
Audio
  • Syria: rośnie liczba ofiar ataku w Idlib. Relacja Wojciecha Cegielskiego (IAR)
Syryjskie szpitale alarmują, że nie mają odpowiednich środków, by zająć się poszkodowanymi
Syryjskie szpitale alarmują, że nie mają odpowiednich środków, by zająć się poszkodowanymiFoto: PAP/EPA/MOHAMMED BADRA

Do Turcji z Idlibu przetransportowano, według różnych źródeł, od 32 do 60 ofiar ataku, z których trzy następnie zmarły. W środę wieczorem w szpitalu Adanie, na południu kraju, dokonano trzech autopsji.

- W sekcji zwłok uczestniczyli przedstawiciele Światowej Organizacji Zdrowia i Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW). Autopsje potwierdziły wykorzystanie broni chemicznej - oznajmił Bozdag.

Lekarze stwierdzili u ofiar wszystkie objawy ataku chemicznego: rozszerzone źrenice, drgawki, piana z jamy ustnej.

Wtorkowy nalot na miasto Chan Szajchun w prowincji Idlib jest najbardziej krwawym atakiem z użyciem broni chemicznej w Syrii od co najmniej trzech lat. Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka szacuje liczbę zabitych na co najmniej 86, a inne źródła mówią o ponad stu ofiarach śmiertelnych. Wśród ofiar nawet jedną trzecią mogą stanowić dzieci. Niektóre źródła mówią też o niemal pół tysiącu rannych. Syryjskie szpitale alarmują, że nie mają odpowiednich środków, by zająć się poszkodowanymi. Część rannych trafiła na leczenie do Turcji.

Miejscowi aktywiści oraz Stany Zjednoczone i Wielka Brytania twierdzą, że nalotu dokonała armia prezydenta Baszara al-Asada. Przypominają, że Idlib to ostatnia syryjska prowincja, w której bronią się przeciwni Asadowi rebelianci. Syryjska armia odrzuca oskarżenia i twierdzi, że zbombardowała jedynie składy broni partyzantów, a w nich przechowywane były trujące substancje. Podobnie twierdzi Rosja, ale rebelianci odrzucają taką wersję.

Rada Bezpieczeństwa ONZ, której spotkanie zwołały w środę Francja i Wielka Brytania, nie zdołała uchwalić rezolucji w sprawie ataku, bo tekst dokumentu zawetowała Rosja. Równocześnie jednak ONZ chce rozpocząć śledztwo w sprawie domniemanego popełnienia zbrodni wojennej w prowincji Idlib.

mr

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Atak chemiczny w Syrii. "Jak wiele dzieci musi jeszcze zginąć?"

Ostatnia aktualizacja: 06.04.2017 09:15
Prezydent USA Donald Trump oświadczył, że użycie broni chemicznej w Syrii zmieniło jego podejście do konfliktu w Syrii. Amerykańska ambasador przy ONZ Nikki Haley dała do zrozumienia, że Stany Zjednoczone mogą podjąć w Syrii jednostronne działania.
rozwiń zwiń