more_horiz
Wiadomości

Polskie Radio: Rumunia, tak jak obiecała, przyspiesza ws. Nord Stream 2, rozstrzygnięcie w tym tygodniu

Ostatnia aktualizacja: 04.02.2019 12:34
Rumunia, zgodnie z obietnicą, przyspiesza prace nad przepisami, które mogą utrudnić powstanie Nord Stream 2. Brukselska korespondentka Polskiego Radia Beata Płomecka dowiedziała się nieoficjalnie, że władze w Bukareszcie, które sprawują przewodnictwo w Unii w tym półroczu, wpisały dyskusję nad nowelizacją dyrektywy gazowej do spotkania ambasadorów pod koniec tygodnia. 
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Leonid Eremeychuk / Shutterstock.com

Wtedy dowiemy się, czy większość krajów jest za zmianami. Chodzi o nowelizację dyrektywy gazowej, która ma zagwarantować, że wszystkie gazociągi, także te importowe i ich części morskie na terytorium Wspólnoty, będą objęte unijnym pakietem energetycznym.

 - Ambasadorowie spotykają się w środę i w piątek. Tematem dyrektywy gazowej przedstawiciele 28 krajów zajmą się prawdopodobnie w piątek – usłyszała brukselska korespondentka Polskiego Radia od jednego z dyplomatów.

Zatem po ponad roku sprawa trafi z poziomu roboczego, ekspertów na polityczny, ambasadorów. Poprzednie dwie prezydencje – austriacka i bułgarska, skutecznie to uniemożliwiały. A tylko przejście na wyższy poziom daje nadzieję przeciwnikom Nord Stream 2 na przyspieszenie prac. Ale to jeszcze nie gwarantuje sukcesu. Koniec tygodnia będzie kluczowy.

Okaże się bowiem, czy jest większość za zmianami w dyrektywie gazowej. Grupie 13 krajów, w tym Polsce, opowiadających się za nowelizacją ​potrzeba jeszcze poparcia trzech dużych państw – Włoch, Hiszpanii i Francji. O ile poparcie dwóch pierwszych krajów jest możliwe, przy zapewnieniu, że z unijnych zasad będą wyłączone gazociągi łączące te kraje z Afryką Północną, o tyle zgoda Francji jest niepewna.

Wiele będzie zależało co dokładnie znajdzie się w projekcie znowelizowanej dyrektywy gazowej. Jak ustaliła brukselska korespondentka Polskiego Radia Beata Płomecka, Rumunia ma przedstawić najnowszą wersję  jeszcze dziś. Przeciwnicy Nord Stream 2 obawiają się, że lobbing i presja ze strony Niemiec spowoduje złagodzenie zapisów, co pozwoli na wyłączenie Nord Stream 2 ze znowelizowanej dyrektywy.

IAR/agkm


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

B. attaché wojskowy w Warszawie: USA powinny wprowadzić sankcje na Nord Stream 2, po kryzysie azowskim wzrosły na to szanse

Ostatnia aktualizacja: 06.12.2018 17:07
- Po kryzysie wokół Morza Azowskiego Zachód powinien jasno nakreślić Rosji czerwone linie. Jak najszybciej trzeba dozbroić Ukrainę w pociski przeciwokrętowe, zaawansowane drony, statki patrolowe, potrzebne są patrole okrętów USA i  NATO oraz ćwiczenia NATO i partnerów w regionie – mówi portalowi PolskieRadio24.pl Ray Wojcik, pułkownik armii USA, szef Ośrodka Europejskich Analiz Politycznych (CEPA) i były attaché wojskowy w ambasadzie USA w Warszawie. Wspomniał o tym, że budowa Nord Stream 2 stwarza także zagrożenie militarne. Ostrzegła, że Rosja niepowstrzymywana może posunąć się do zdobycia Odessy i korytarza lądowego do Krymu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ambasador USA ostrzega zachodnie firmy przed sankcjami za Nord Stream 2

Ostatnia aktualizacja: 13.01.2019 18:11
Rzecznik ambasady USA w Berlinie potwierdził w niedzielę, że ambasador Richard Grenell wysłał do realizujących projekt gazociągu Nord Stream 2 zachodnich koncernów list z zapowiedzią objęcia ich amerykańskimi sankcjami, jeśli nie wycofają się z tego przedsięwzięcia. Richard Grenell w swoim liście napisał m.in., że firmy budujące ten gazociąg szkodzą bezpieczeństwu Ukrainy i całej Europy.
rozwiń zwiń