500 tys. żołnierzy w 15 lat? Wojsko Polskie zmienia strategię
Rozwój zdolności uderzenia w głąb terytorium przeciwnika, nawet na ponad tysiąc kilometrów, zakłada Program Rozwoju Sił Zbrojnych RP - pisze "Rzeczpospolita". W ciągu 15 lat armia ma liczyć 500 tysięcy żołnierzy.
2026-01-19, 09:26
"Rzeczpospolita": armia ma być jeszcze większa, aby pokonać Rosję
Dokument został podpisany pod koniec grudnia przez ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza i jest obecnie wprowadzany w życie. Szczegóły są niejawne, ale "Rzeczpospolitej" udało się poznać niektóre dane dotyczące rozwoju Sił Zbrojnych.
"Program Rozwoju Sił Zbrojnych to dokument, który wyznacza kierunki transformacji Wojska Polskiego w perspektywie kolejnych 15 lat" - informują wojskowi ze Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.
Sztab Generalny WP zakłada, że do 2039 roku armia ma liczyć 300 tysięcy żołnierzy w czynnej służbie wojskowej oraz 200 tysięcy w ramach aktywnej rezerwy oraz rezerwy wysokiej gotowości. Ci ostatni w przypadku wojny natychmiast mają ruszyć do boju.
Aby zwiększyć liczbę żołnierzy, zostaną otworzone m.in. szkoły podchorążych rezerwy przy uczelniach cywilnych, zmieni się filozofia szkolenia pilotów śmigłowców oraz niektórych samolotów, zadania te przejmą podoficerowie.
"Odstraszać potencjalnego agresora"
Jak informuje gazeta, przyjęty plan zakłada, że Wojsko Polskie ma odstraszać potencjalnego agresora, czyli Federację Rosyjską. Dokument zakłada, jak to ujmują wojskowi, pewną "zmianę paradygmatu". Dotychczas mówili o tzw. "odstraszaniu przez odmowę dostępu" i m.in. dlatego tworzymy wielowarstwowy zintegrowany system obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej. To ma się w najbliższym czasie zmienić. Wojsko Polskie chce pozyskać zdolności do rażenia na odległości przekraczające tysiąc kilometrów w głąb Rosji - czytamy.
- Europa chciała je wymazać. Teraz pierwszy kraj sięga po ukryte arsenały
- Polska zaminuje wschodnią granicę. Wojsko będzie miało 48 godzin
- Atak Oresznikiem w pobliżu granicy z Polską. "Globalne zagrożenie"
Źródła: rp.pl/PAP/mg