Oskarżeni zostali osadzeni w areszcie tymczasowym. 40-latek twierdzi, że nie porwał dziewczynki, ale dostał ją od nieznanej kobiety. Policja podejrzewa, że dziecko ukradziono ze szpitala bądź że zostało porzucone przez biologiczną matkę.
Dziewczynkę o imieniu Maria odnaleziono podczas policyjnego przeszukania jednego z romskich obozowisk w greckim mieście Farsala. Podejrzenia funkcjonariuszy wzbudziła blada skóra, jasne oczy i włosy dziewczynki oraz brak fizycznego podobieństwa z parą podającą się za jej rodziców. Badania DNA wykazały, że nie jest ona córką opiekującego się nią małżeństwa.
Grecka policja zwróciła się do innych państw o pomoc w wyjaśnieniu sprawy. Jej zdaniem, dziewczynka może pochodzić z północnej lub wschodniej Europy.
Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>
IAR, kk
