X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Artur Szpilka złożył deklarację po ciężkim nokaucie. "Nawet przez chwilę nie przyszło mi to do głowy"

Ostatnia aktualizacja: 22.07.2019 16:20
Artur Szpilka (22-4, 15 KO) po raz pierwszy od sobotniego nokautu w pojedynku z Dereckiem Chisorą zabrał głos w sprawie swojej przyszłości. 
Artur Szpilka
Artur Szpilka Foto: facebook Artur Szpilka/screen
  • Szpilka w sobotę doznał czwartej porażki na zawodowych ringach
  • Polak zaprzeczył, że rozważa odłożenie na bok rękawic
  • W Polsce jest kilku potencjalnych rywali na kolejne walki

Walka z Dereckiem Chisorą miała być dla Szpilki tą z rodzaju "być albo nie być" i pokazać, w którą stronę pójdzie kariera zawodnika, który przez lata był uznawany za najlepszego Polaka w wadze ciężkiej. Szpilka był w szczytowym momencie swojej kariery w 2016 roku, kiedy to zmierzył się o pas mistrza świata federacji WBC z Deontayem Wilderem. Niestety, został wtedy brutalnie znokautowany i właśnie od tej chwili znalazł się na równi pochyłej swojej bokserskiej drogi.

W sobotę stanął przed szansą, by znów zbliżyć się do bokserskiej czołówki. Musiał zmierzyć się z pięściarzem powoli szykującym się do emerytury, który najlepszy czas ma już za sobą. Polscy kibice ostrzyli sobie zęby na to, że zobaczą odmienionego "Szpilę", który wyzbył się błędów i tanich prowokacji, walczącego mądrze i skutecznie. Niestety, także i tym razem wszystko miało smutny finał - Polak znalazł się na deskach już w drugiej rundzie, a do szatni musiał schodzić w asyście ludzi ze swojego narożnika. I tak można mówić o sporym szczęściu, ponieważ ciosy Chisory wyglądały na takie, które mogą skończyć się tragedią.

Większość mediów i ekspertów wydała dość jednoznaczny wyrok, mówiąc głośno o tym, że poważny boks jest poza zasięgiem Szpilki. Gdyby wszystko poszło dobrze, w wieku 30 lat powinien być w zupełnie innym miejscu. W tej chwili, patrząc na to, co działo się w ostatnich latach, można spodziewać się prostych walk w kraju, sporo spekulowało się też o przejściu do KSW. Być może jednak na to dopiero przyjdzie czas.

Bez względu na to, co wydarzyło się w sobotę w Londynie, "Szpila" nie straci wiele jeśli chodzi o medialność - polscy fani boksu prawdopodobnie cały czas będą chcieli go oglądać. Jednak o tym, by powrót do walk o najwyższą stawkę był możliwy, nie ma większego sensu rozmawiać.

W poniedziałek bokser po raz pierwszy wypowiedział się odnośnie swojej przyszłości. I nie wygląda na to, by miał kierować się radami innych przy podjęciu decyzji o dalszych losach kariery.

Na krajowym podwórku na pewno jest przynajmniej kilku zawodników, z którymi pojedynki sprzedałyby się doskonale, jak chociażby Krzysztof Włodarczyk, Mariusz Wach, niedawny pogromca Izu Ugonoha Łukasz Różański czy Krzysztof Zimnoch. Na razie jednak znajdujący się na zakręcie Szpilka potrzebuje czasu na odbudowę po bolesnej porażce z Brytyjczykiem, która pokazała mu miejsce w szeregu.

ps

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Szpilka ciężko znokautowany. Dereck Chisora wysłał Polaka na emeryturę?

Ostatnia aktualizacja: 21.07.2019 08:14
Artur Szpilka (22-3, 15 KO) zawiódł w swojej szansie na powrót do wielkiego boksu. 30-letni bokser wytrzymał w pojedynku z faworyzowanym Dereckiem Chisorą  (31-9, 21 KO) 4 minuty. Czy w sobotnią noc oglądaliśmy koniec jego kariery?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Świetna walka i historyczny wyczyn Manny'ego Pacquiao. Filipińczyk znów z mistrzowskim pasem

Ostatnia aktualizacja: 21.07.2019 10:07
40-letni Manny Pacquiao (62-7-2, 39 KO) po kapitalnej walce pokonał niejednogłośną decyzją sędziów Keitha Thurmana (29-1, 22 KO). Filipińczyk został tym samym mistrzem wagi półśredniej federacji WBA.
rozwiń zwiń