X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

ME siatkarek 2019: medal po dziesięciu latach? Paulina Maj-Erwardt chce "zdobyć Turcję"

Ostatnia aktualizacja: 07.09.2019 13:50
Libero reprezentacji Polski Paulina Maj-Erwardt stanie w sobotę przed szansą zdobycia drugiego w karierze medalu mistrzostw Europy. - Brąz już mam, a teraz marzy mi się finał - powiedziała siatkarka, która w 2009 roku stała na najniższym stopniu podium. W sobotnim półfinale biało-czerwone zmierzą się z Turcją. 
Paulina Maj-Erwardt
Paulina Maj-Erwardt Foto: PAP/Grzegorz Michałowski
  • Paulina Maj-Erwardt wróciła do kadry po przerwie macierzyńskiej 
  • Libero nie myśli o zakończeniu przerwy reprezentacyjnej 
  • Siatkarka nie ma najlepszych wspomnień z Turcji, ale chce przełamać złą passę 

32-letnia libero w zespole narodowym debiutowała jeszcze u trenera Andrzeja Niemczyka w 2006 roku. 10 lat temu w Łodzi z reprezentacją zdobyła brązowy medal mistrzostw Starego Kontynentu i jest jedyną siatkarką z kadry Jacka Nawrockiego, która uczestniczyła w tym turnieju.

Mama marzy o finale 

Do reprezentacji wróciła w tym sezonie po trzyletniej przerwie. Dwa lata temu została mamą, a karierę wznowiła latem ubiegłego roku w Profi Credit Bielsko-Biała. Dobre występy na krajowych parkietach skłoniły Nawrockiego do ponownego sięgnięcia po doświadczoną libero. Maj-Erwardt w najbliższy weekend znów stanie przed szansą znalezienia się na podium mistrzostw Europy.

- Brąz już mam, a marzy mi się finał. Chciałabym takim dużym sukcesem spiąć klamrą tę moją reprezentacyjną przygodę. Nie wiem, czy to będzie mój ostatni sezon w reprezentacji, ale wszyscy mi przypominają, że właśnie jako jedyna zdobyłam medal 10 lat temu... Czuję się, jakby mi ktoś wypominał wiek. Ale zobaczymy jak to wszystko się potoczy. Cały czas mam dużo sił oraz pozytywnej energii i na razie koncentruję się na najbliższym weekendzie - powiedziała zawodniczka.

Kibice dodali skrzydeł 

Jak przyznała, duży udział w awansie do półfinału miała polska publiczność. Jak podali organizatorzy, wszystkie mecze w Łodzi obejrzało 65 tysięcy kibiców.

- Atlas Arena okazała się dla nas bardzo sprzyjająca i myślę, że kolejne turnieje właśnie tutaj powinny być organizowane. 10 lat temu te mistrzostwa były też taką sinusoidą w naszym wykonaniu, musiałyśmy wówczas liczyć na szczęście, żeby awansować do półfinału. Kibice, tak samo jak wtedy, tak samo teraz dodawali nam skrzydeł - przyznała.

Złe wspomnienia z Ankary 

Polki razem z Włoszkami w czwartek późnym wieczorem dotarły do Ankary. Stolica Turcji nie do końca dobrze kojarzy się siatkarce. Dwukrotnie grała w kontynentalnym turniejach kwalifikacyjnych do igrzysk olimpijskich (2012 i 2016) i dwukrotnie Polki właśnie w Ankarze traciły ostatnią szansę.

- Mam nadzieję, że przełamię tę złą passę turniejów w Turcji i wreszcie ja w Ankarze będą mogła stanąć z podniesioną głową i powiedzieć "tak, w końcu ja z moim zespołem zdobyłam tę Turcję". Nie ukrywam, że czeka nas jedna wielka wojna. Te tysiące kibiców, od których mieliśmy wsparcie w Łodzi, będą przeciwko nam. Do tego pamiętam różne sytuacje z sędziowaniem - opowiadała.

Jej zdaniem Turczynki to niezwykle mocny zespół i trudno będzie je czymkolwiek zaskoczyć.

- Turczynki, kiedy mają "odpalić", to "odpalają". Trener Giovanni Guidetti też robi dobrą robotę w reprezentacji Turcji. Na pewno będziemy rozpisani co do przecinka. Pewnie niczym ich nie zaskoczymy, ale tak naprawdę wiele będzie zależeć od naszej gry, naszej dyspozycji. I przyda się też trochę szczęścia - stwierdziła.

Ruszyć do przodu 

Zdaniem Maj-Erwardt sam awans do półfinału jest sukcesem i być może będzie to impuls, by żeńska siatkówka znów była popularna i wróciła na swój wysoki poziom sprzed kilkunastu lat.

- Widać już po reakcjach kibiców, którzy przez cały czas byli nastawieni do nas bardzo pozytywnie, dodawali nam energii. To już świadczy o tym, że jesteśmy wyżej niż wcześniej. Wiadomo, że sukces przekłada się także na tę siatkówkę klubową, nakręca sponsorów. Życzymy sobie medalu, żeby ta żeńska siatkówka ruszyła mocniej do przodu - podsumowała reprezentacyjna libero.

Mecz Turcji z Polską rozegrany zostanie w sobotę o godz. 18.30 (czasu warszawskiego). Dwie i pół godziny wcześniej o finał powalczą siatkarki Serbii i Włoch. Pojedynki o złoty i brązowy medal odbędą się w niedzielę. 

pm 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

ME siatkarek 2019. Polki u siebie zrealizowały cel, teraz grają o pełną pulę. "Nie mamy nic do stracenia"

Ostatnia aktualizacja: 05.09.2019 21:47
- Teraz lecimy do Turcji. Wiemy, jak klasowe rywalki na nas czekają, ale my nie mamy nic do stracenia - podkreślił selekcjoner reprezentacji Polski siatkarek Jacek Nawrocki, cytowany na oficjalnej stronie PZPS. Po zwycięstwie z Niemkami Biało-Czerwone zagrają o finał mistrzostw Europy z drużyną Turcji. 
rozwiń zwiń