- Milik nie rozegra meczu w klubie od sierpnia 2020 roku
- Już wcześniej Polak był łączony z przenosinami do AS Romy
- 26-letni napastnik liczy na przejście do Juventusu Turyn
Saga transferowa z udziałem Milika toczy się od miesięcy. Wciąż nie wiadomo gdzie wkrótce zagra Polak, po tym jak nie przedłużył kontraktu z SSC Napoli. 26-latek nie odszedł z klubu, ale również zmarnował większość sezonu, spędzając go na trybunach. Wydawało się, że Milik opuści Neapol w styczniu, jednak wszystko wskazuje na to, że na kolejne miesiące zostanie na Stadio Diego Armando Maradona.
Puchar Niemiec: sensacja w Kilonii. Drugoligowiec odprawił Bayern Lewandowskiego
Sprawę jasno stawia również prezydent klubu Aurelio De Laurentiis, który przyznał, że sprzeda polskiego napastnika tylko za określoną kwotę. Według informacji dziennikarzy "SportItalia" Olympique Marsylia jest gotów zapłacić za Milika 10 milionów euro. Ofertę zaakceptował również De Laurentis, ale odrzucił... piłkarz.
Z kolei dziennikarz Alfredo Pedulla zakłada, że Milik wciąż liczy na wolny transfer do Juventusu Turyn. "Stara Dama" teoretycznie mogłaby sprowadzić Polaka na Allianz Stadium, choć ostatnio Polaka nie potraktowano w Turynie poważnie.
Pedulla stwierdził jednak, że "zachowanie Milika jest absurdalne, bo Stara Dama złamała dane mu słowo i zlekceważyła go latem, a on wciąż chce zostać jej graczem".
Arkadiusz Milik nie rozegrał żadnego oficjalnego meczu w klubie od 8 sierpnia 2020 roku. W sezonie 2019/2020 wystąpił w 35 meczach, w których zdobył 14 bramek.
Wygląda na to, że Milika czeka równie długa saga transferowa, jak ta, która stała się jego udziałem w poprzednim okienku. Wówczas Polak był łączony m.in. z AS Romą, jednak ostatecznie pozostał w Neapolu.
Czytaj także:
stjk