Sytuacja skrzydłowego reprezentacji Polski jest jasna - trener West Bromwich Albion Sam Allardyce nie zamierza na niego stawiać i zadeklarował, że nie będzie robił mu problemów przy zmianie klubu. Angielski szkoleniowiec dał Polakowi kilka okazji do pokazania swoich umiejętności, jednak teraz jest już jasne, że miało to na celu głównie zachęcenie innych klubów, by sprowadziły go do siebie.
Zainteresowane Grosickim miały być dwa zespoły z Championship: Middlesbrough oraz Nottingham Forrest. O Polaka pytał również Olympiakos Pireus i kilka klubów z Arabii Saudyjskiej, jednak tak egzotyczny kierunek wydaje się wątpliwy.
Choć dla "Grosika" transferowa gorączka ostatniego dnia okna to nie pierwszyzna, tym razem było wyjątkowo spokojnie. Polak zmieniał kluby zimą już pięć razy, teraz jednak wydarzenia poniedziałkowej nocy podsumował krótko.
Jeśli Grosicki chce myśleć o wyjeździe na Euro 2020, musi poszukać regularnej gry. Sytuację chce wykorzystać warszawska Legia - donosi o tym Tomasz Włodarczyk z portalu Meczyki.pl. Czesław Michniewicz, szkoleniowiec stołecznego zespołu, narzeka na wąską kadrę. W zimowym okienku klub nie sprowadził żadnego nowego gracza, a stracił między innymi Michała Karbownika, Domagoja Antolicia, Williama Remy'ego i Pawła Stolarskiego.
W poniedziałek ogłoszono, że umowy z Legią nie podpisze Czarnogórzec Marko Janković, który oblał testy medyczne. Dzień wcześniej stołeczna ekipa zaskakująco przegrała z ostatnim w tabeli Podbeskidziem Bielsko-Biała 0:1.
Bez wątpienia Legia chciałby piłkarza kalibru Grosickiego, byłby to też celny marketingowy strzał, na przeszkodzie stoją jednak oczywiście finanse i negocjacje z pewnością nie będą łatwe. Możliwe jednak, że przy Łazienkowskiej dojdzie jednak do sporego transferowego hitu.
Atmosferę przy okazji spekulacji podgrzał też Jerzy Kopiec, agent piłkarza, publikując na Instagramie wymowne zdjęcie.
Instagram: kopiecjerzy
Czytaj także: