Krótko po ogłoszeniu transferu Milika do OM we francuskich mediach pojawiły się doniesienia na temat kwoty transferowej w wysokości 12 mln euro, zapisanej w kontrakcie Polaka. Co więcej, 27-latek przebywa w Marsylii na zasadach wypożyczenia i do końca sezonu wciąż formalnie jest piłkarzem Napoli.
Zainteresowanie atakującym reprezentacji Polski na rynku jest spore. Już zimą mówiło się o transferze do Juventusu Turyn, Atletico Madryt czy AS Romy, ale ostatecznie Milik "zakotwiczył" we Francji. W wywiadzie z "L'Equipe" Polak nie ukrywał, że lada chwila może opuścić Stade Velodrome, by poszukać szczęścia w większym klubie.
Aby tego uniknąć, jak podaje RMC Sport, prezes OM Pablo Longoria spotkał się z agentem piłkarza Mirko Calemme. Tematem rozmów obu panów miały być zapisy w kontrakcie Milika. Prezydent Olympique'u przekonywał przedstawiciela Milika, aby jego klient pozostał w klubie. Wielkim entuzjastą talentu Polaka ma być trener Marsylii Jorge Sampaoli.
Arkadiusz Milik dobrze wprowadził się do drużyny "Les Phoceens", strzelając 5 goli i notując asystę w 11 meczach. Z Polakiem w składzie OM awansowało o kilka pozycji w tabeli Ligue 1 i obecnie 6. miejsce z dorobkiem 52 punktów. Zajmujące 5. lokatę Lens ma o "oczko" więcej.
Czytaj także:
bg