Skorża trafił do Lecha w końcówce sezonu i nie miał zbyt wiele czasu, by poprawić grę "Kolejorza". Ekipa z Poznania w tym sezonie spisuje się bardzo słabo - na kolejkę przed końcem rozgrywek zajmuje 9. miejsce w tabeli Ekstraklasy i dawno straciła szansę na kwalifikację do europejskich pucharów.
Przed nowym sezonem trener Lecha zamierza dokonać istotnych roszad w składzie "Kolejorza". Według niedawnych doniesień mediów, Skorża dostał w tym względzie wolną rękę. Na jaką politykę transferową postawi szkoleniowiec?
- Brakuje mi trochę Polaków w szatni. Jest ich coraz mniej, a bardzo dużo obcokrajowców. To nie jest tak, że mam coś przeciwko zawodnikom sprowadzanym z innych krajów, jednak chciałbym, żeby język polski był u nas wiodący - powiedział trener Lecha przed meczem z Górnikiem Zabrze.
Szkoleniowiec zapewnia, że kierownictwo klubu podziela jego zdanie i nie będzie szczędziło funduszy na wzmocnienia. - Nie muszę wywierać presji na transfery. Wszyscy rozumieją sytuację i znają potrzeby drużyny. Działania będą adekwatne - zapewnił.
Mimo bolesnego niepowodzenia w tym sezonie, w kolejnym Lech ma ponownie włączyć się do walki o mistrzostwo Polski. Skorża podkreśla, że aby osiągnąć ten cel, graczy "Kolejorza" czeka wiele pracy.
- Musimy być ostrożni z deklaracjami, bo to nie słowa zdobędą mistrzostwo, ale jakość, zaangażowanie i wszystkie inne potrzebne cechy. Przed nami trudny i ważny sezon, jednak wchodząc do szatni, już na pierwszej rozmowie powiedziałem zespołowi po co tu jestem - oświadczył.
Czytaj także:
bg