28-letni obrońca zdecydował się odejść z Arsenalu już zimą, chociaż jego kontrakt wygasał dopiero za pół roku. Klub zgodził się na przedterminowe rozwiązanie umowy, ponieważ Bośniak nie figurował w planach trenera Mikela Artety.
Kolasinac został piłkarzem "Kanonierów" w 2017 roku, po imponującym sezonie w barwach Schalke Gelsenkirchen. Obrońca został wówczas wybrany do najlepszej "11" Bundesligi i w wieku 23 lat stanął u progu wielkiej kariery.
Jego losy w Arsenalu nie potoczyły się jednak według ambitnych planów. Bośniak wprawdzie rozegrał w koszulce "Kanonierów" 118 meczów, strzelając 5 goli i notując 15 asyst, ale nigdy nie spełnił pokładanych w nim nadziei. Z Arsenalem udało mu się jednak sięgnąć po Puchar Anglii w 2020 roku.
- Dziękujemy Seadowi za wkład w rozwój zespołu i życzymy mu wszystkiego najlepszego w nowym zespole - piszą włodarze Arsenalu na oficjalnej stronie klubu.
W Marsylii Kolasinac zastąpi Jordana Amaviego, który zwolnił miejsce na lewej stronie defensywy, przechodząc do OGC Nice. 43-krotny reprezentant Bośni i Hercegowiny jest drugim zimowym wzmocnieniem OM. Wcześniej na Stade Velodrome trafił Cedric Bakambu, który będzie rywalizował o miejsce w ataku m.in. z Arkadiuszem Milikiem.
Czytaj także:
bg