more_horiz
Wiadomości

FIFA wyklucza Rosję. Determinacja PZPN i Kuleszy odniosły skutek. "To jedyna słuszna postawa"

Ostatnia aktualizacja: 01.03.2022 08:01
Decyzja FIFA, która wykluczyła reprezentację Rosji z walki o baraże mistrzostw świata w Katarze oraz rosyjskie kluby z międzynarodowych rozgrywek, odbiła się szerokim echem. Presja, którą PZPN wywierał na władzach futbolowej centrali, okazała się mieć ogromne znaczenie. 
Od wybuchu wojny na Ukrainie społeczność piłkarska wspiera ofiary rosyjskiej agresji
Od wybuchu wojny na Ukrainie społeczność piłkarska wspiera ofiary rosyjskiej agresjiFoto: PAP/EPA/ANDY RAIN

>>> Rosyjska inwazja na Ukrainę [RELACJA]

Międzynarodowa Federacja Piłkarska ogłosiła w niedzielę, że mecze Rosjan mają odbywać się na neutralnym terenie, bez kibiców oraz flagi i hymnu rosyjskiego, a także bez używania nazwy "Rosja".

Do tej pory głównym argumentem FIFA było to, by nie mieszać sportu z polityką. Kulesza wyraźnie zaznaczył swoje stanowisko w tej sprawie.

W poniedziałek jednak Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej wykluczyła reprezentację Rosji oraz tamtejsze kluby z międzynarodowych rozgrywek.

- To Rosja swoją agresją doprowadziła do tej sytuacji. Na Ukrainie są zawieszone rozgrywki, piłkarze poszli do armii, walczą o niepodległość swojego kraju. Mogą zginąć. Rozmawiałem o tym z moim przyjacielem, szefem Ukraińskiego Związku Piłki Nożnej Andrijem Pawełko, któremu zaoferowaliśmy pomoc. To jasny dowód na to, że nie zostawimy Ukrainy samej w momencie najcięższej próby - przyznał Cezary Kulesza, który za swoją postawę zbiera w ostatnich dniach praktycznie same pochwały. Poza pierwszym oświadczeniem działania PZPN należy zdecydowanie pochwalić. 

- Teraz działacze FIFA mogą pójść na łatwiznę i po prostu Polacy zagrają ze zwycięzcą meczu Szwecja - Czechy. Mogą też przyjąć wariant, w którym nasz zespół zostanie dołączony do tej dwójki i każdy z każdym rozegra po dwa spotkania, u siebie i na wyjeździe. Wtedy zwycięzca tej rywalizacji będzie uczestnikiem finałów MŚ - mówił Antoni Piechniczek.

- Te decyzje, które na początku zapadły, budziły niesmak, one były bardzo zachowawcze i powściągliwe. Nie wiem, z czego to wynikało, czy nikt wówczas jeszcze nie wierzył, że ta wojna przybierze aż takie rozmiary? Z drugiej strony musimy spojrzeć też na to z szerszej perspektywy. Te powiązania świata piłkarskiego, FIFA i UEFA z pieniędzmi z Rosji sprawiły, że decyzja o wykluczeniu tego kraju z rozgrywek piłkarskich zapadła nieco później, niż powinna - stwierdził były reprezentant Polski Paweł Wojtala. Podkreślił też, że podejmowane przez PZPN akcje okazały się bardzo skuteczne.

- Ktoś musiał być najbardziej zdeterminowany, a my właśnie tacy byliśmy. I stanowczo zadeklarowaliśmy, że nie będziemy grać przeciwko Rosji. I inne kraje zauważyły, że w tej sytuacji to jest jedyna słuszna postawa. Na pewno jest w tym nasz jakiś duży wkład, ale takie nasze zachowanie było też oczywiste. Patrzymy, jak zaangażowane w pomoc Ukrainie jest polskie społeczeństwo, władze kraju, ale także sami sportowcy. Wszyscy starają się wspierać Ukrainę na wielu frontach. Nie jestem może zwolennikiem odpowiedzialności zbiorowej, ale z każdej strony musi być nacisk na Rosję, żeby zakończyła tę wojnę - zaznaczył.

"Polska, Szwecja i Czechy powaliły FIFA na kolana. Pokazały, że mamy dużo większą władzę, niż sobie wyobrażaliśmy. Nigdy im tego nie zapomnimy. (...) Okazuje się, że presja ma sens. Od tego momentu wszystko się zmienia" - napisał w "Daily Mail" dziennikarz Martin Samuel.

Posłuchaj
00:58 wawrzyniak fifa.mp3 Z kolei były reprezentant Polski Jakub Wawrzyniak zauważa, że na taki krok potrzeba było czasu (IAR)

01:00 smolarek fifa.mp3 Zdaniem byłego reprezentanta Polski Euzebiusza Smolarka w takiej sytuacji Polska powinna otrzymać walkower (IAR)

- Wiadomo było, że nie będzie innego wyjścia, bo poszczególne federacje będą jedna po drugiej rezygnować z udziału w rozgrywkach, jeżeli będzie w nich uczestniczył zespół rosyjski. FIFA nie miała innego wyjścia. Dziwi tylko, że potrzebowali tak wiele czasu na decyzję, na którą czekała cała piłkarska Europa - stwierdził były selekcjoner Jerzy Engel.

Jak można było się spodziewać, zwłaszcza po poprzednich oświadczeniach, z decyzją FIFA zupełnie nie zgadza się Rosja. Agresor na Ukrainę w wydanym komunikacie podkreślił, że "całkowicie nie zgadza się z decyzją FIFA i UEFA o zawieszeniu na czas nieokreślony rosyjskich drużyn we wszystkich rozgrywkach międzynarodowych". Nazwał ją też "dyskryminującą dla dużej liczby sportowców, trenerów, pracowników klubów lub reprezentacji narodowych, a co ważniejsze, milionów rosyjskich i zagranicznych kibiców". Jak widać, Rosjanie cały czas próbują podtrzymywać swoją narrację, jednak w sytuacji, którą stworzyli, wątpliwe jest, by ktokolwiek widział w nich ofiary.

Czytaj także:

Zobacz także

Zobacz także