Dla Urlepa to już czwarty pobyt w Śląsku. Słoweniec w sumie prowadził do tej pory wrocławski zespół w sześciu sezonach, w których zdobył sześć medali: pięć złotych i jeden brązowy. Na swoim koncie ma również złoty i dwa srebrne medale z Anwilem Włocławek. Poza tym pracował m.in. w Turowie Zgorzelec, AZS Koszalin oraz Stelmecie Zielona Góra. W latach 2006-07 był selekcjonerem reprezentacji Polski.
"Czy ktoś wierzy w jego magię czy też bardziej w jego profesjonalizm, na koniec najważniejsze są fakty, a te przedstawiają się następująco: Urlep podczas czterech pobytów we Wrocławiu w sumie prowadził Śląsk w sześciu sezonach, w których zdobył z klubem sześć medali – w tym aż pięć złotych oraz jeden brązowy!" - czytamy w komunikacie Śląska Wrocław.
"Taka statystyka z pewnością musi działać na wyobraźnię. I choć jesteśmy przekonani, że lwią częścią tych wspaniałych sukcesów jest ciężka praca Andreja, to nie można oprzeć się wrażeniu, iż jest coś magicznego w połączeniu trenera oraz naszego klubu – wszak tylko ze Śląskiem Słoweniec może pochwalić się tak idealnym bilansem. Mamy nadzieję, że w przyszłości kibice wciąż będą mogli mówić o magii Urlepa i że jego seria medalowa z WKS-em będzie kontynuowana jak najdłużej" - podsumowuje klub.
Jeżeli natomiast chodzi o ruchy kadrowe w samym zespole, to na pewno w nowym sezonie w Śląsku nadal będzie grać m.in. Łukasz Kolenda, a z nowych zawodników są już Jakub Nizioł i Aleksander Wiśniewski. Mistrzowie Polski stracili natomiast MVP sezonu Energa Basket Ligi Amerykanina Travisa Trice’a, który podpisał kontrakt z hiszpańskim zespołem UCAM Murcia, jego brata D’mitrika (Węgry) oraz tureckiego środkowego Kerema Kantera, który przenosi się do ligi japońskiej.
Czytaj także: