- Luka Jović kompletnie rozczarował w Realu Madryt, jednak włodarze Fiorentiny zdecydowały się dać serbskiemu napastnikowi szansę odbudowy
- To mocno komplikuje sytuację Krzysztofa Piątka, który nie zostanie w Toskanii. Polak nie widnieje też w planach Herthy na kolejny sezon
Krzysztof Piątek w Fiorentinie: tylko początek był świetny
W styczniu Krzysztof Piątek został wypożyczony z Herthy do Fiorentiny. "Viola" zachowała sobie prawo wykupu polskiego piłkarza. Początek polskiego napastnika w barwach klubu z Florencji był udany.
Z każdym kolejnym miesiącem 23-krotny reprezentant Polski prezentował się jednak słabiej, aż w końcu stracił miejsce w składzie. Trener Vincenzo Italiano wyżej cenił umiejętności Brazylijczyka Arthura Cabrala.
Ostatecznie Krzysztof Piątek rozegrał dla Fiorentiny osiemnaście meczów we wszystkich rozgrywkach. Zdobył w nich sześć bramek i wszystko wskazuje na to, że na tym dorobek Polaka w toskańskim klubie się zakończy.
Włoskie media od dawna spekulowały, że "Viola" nie będzie zainteresowana wykupem Krzysztofa Piątka. Cena za Polaka oscylowała bowiem wokół 15 milionów euro. Z Fiorentiną łączony był natomiast Luka Jović.
Luka Jović zastąpi Polaka. Gdzie trafi Piątek?
24-letni napastnik od 2019 roku jest piłkarzem Realu Madryt, ale w stolicy Hiszpanii kompletnie się nie sprawdził. Według zwykle świetnie poinformowanego Gianluki Di Marzio, Fiorentina dogadała się z madrytczykami w sprawie transferu. Jović ma trafić na Stadio Artemio Franchi za darmo, jednak "Królewscy" zagwarantowali sobie 50 procent z następnego transferu piłkarza.
Luka Jović ma też podpisać z nowym klubem kontrakt do czerwca 2024 roku.
Taki rozwój wypadków oznacza, że Krzysztof Piątek musi znaleźć sobie nowy klub. Polak wrócił do Herthy Berlin, ale... w stolicy Niemiec jest niechciany. Według "Sport Bilda", piłkarz trafił na listę transferową.
Czytaj także:
/empe