Hurkacz musiał zwyciężyć w Paryżu i liczyć na potknięcia innych, by zapewnić sobie udział w ATP Finals. Tak się jednak nie stało - Polak przegrał z Holgerem Rune już w 2. rundzie.
Jak się później okazało, pogromca wrocławianina odniósł ostateczny triumf w całej imprezie. 19-letni Duńczyk w niedzielnym finale turnieju ATP Masters 1000 w Paryżu pokonał Serba Novaka Djokovicia.
Rune, który przed rozpoczęciem paryskich zmagań był dopiero 19. w zestawieniu ATP Race, "wskoczył" przed Hurkacza w rankingu, na podstawie którego wyłaniani są uczestnicy kończącego sezon turnieju ATP Finals.
To oznacza, że - po wycofaniu się Alcaraza z powodu kontuzji - to Duńczyk jest teraz pierwszym rezerwowym. Hubert Hurkacz zagra jedynie pod warunkiem, że wycofa się co najmniej dwóch innych tenisistów sklasyfikowanych przed nim.
Zarówno Hurkacz, jak i Rune pojawią się w Turynie, utrzymując gotowość do gry. Jakie są ich szanse na grę? Większe ma Duńczyk - od 2000 roku aż osiem razy dochodziło do sytuacji, w której pierwszy rezerwowy w trakcie zmagań zastępował kontuzjowanego zawodnika.
W gorszym położeniu jest Polak, choć w tamtym roku doszło do jedynego w historii wycofania się dwóch graczy. Kontuzjowanych Stefanosa Tsitsipasa i Matteo Berrettiniego zastąpili Jannik Sinner oraz Cameron Norrie.
Zmagania w Turynie odbędą się w dniach 13-20 listopada. Na korcie zobaczymy Rafaela Nadala, Stefanosa Tsitsipasa, Caspera Ruuda, Daniiła Medwiediewa, Felixa Auger-Aliassime'a, Andrieja Rublowa, Novaka Djokovicia oraz Taylora Fritza.
Czytaj także:
red/PolskieRadio24.pl