Po spotkaniu warszawianka cieszyła się z zaprezentowanej dyspozycji. - Jesteśmy oczywiście zadowolone z wygranej w pierwszej rundzie, ale nie był to łatwy mecz ze względu na to, że przeciwniczki grały w zupełnie innym rytmie. Szczególnie pierwszy set był ciężki - rywalki spowalniały naszą grę i posyłały bardzo dużo niewygodnych, wysokich piłek. Przy zachodzącym słońcu i światłach nie było łatwo smeczować, ale mimo wszystko zdołałyśmy postawić na swoim - opisuje spotkanie Rosolska w rozmowie z Polskim Radiem.
Dla Rosolskiej i Routliffe to ostatni wspólny turniej. Obie tenisistki zdecydowały się rozstać po dotkliwej porażce w 1/8 finału turnieju w Abu Zabi, gdzie lepsze od Polki i Nowozelandki okazały się Belinda Bencić i Elise Mertens, ogrywając je 6:1, 6:1.
Następnymi rywalkami Rosolskiej i Routliffe będą rozstawione z numerem "1" Amerykanki Cori Gauff i Jessica Pegula, które w 1/8 finału pokonały Słowaczkę Terezę Mihalikovą i Chinkę Xu Yifan 6:4, 6:0.
W turnieju singlistek wystartuje liderka światowego rankingu Iga Świątek, która w pierwszej rundzie ma wolny los. W drugiej zagra z Amerykanką Danielle Collins albo z Elise Mertens, która wcześniej pokonała Magdalenę Fręch 6:2, 3:6, 6:0.
00:39 Alicja Rosolska po awansie do 2. rundy turnieju w Dosze.mp3 Alicja Rosolska po awansie do 2. rundy turnieju w Dosze
Czytaj także:
bg