Po raz pierwszy w historii finał Ligi Mistrzów siatkarzy będzie wewnętrzną sprawą polskich drużyn. Najpierw w środę Jastrzębski Węgiel wyeliminował Halkbank Ankara, a dzień później broniąca trofeum Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle po raz drugi pokonała naszpikowany gwiazdami zespół Sir Sicoma Monini Perugia.
Sebastian Świderski dementował
Finałowy mecz ma odbyć się 20 maja w Turynie, choć pojawiły się pogłoski, że spotkanie zostanie przeniesione do któregoś z polskich miast.
- Nie ma co podgrzewać plotek. To tylko i wyłącznie plotka - podkreślił prezes PZPS Sebastian Świderski w niedawnej rozmowie z Polskim Radiem.
Wygląda na to, iż sprawa jest już przesądzona. Europejska federacja (CEV) rozpoczęła już sprzedaż biletów na decydujące wydarzenie sezonu. Tego samego dnia i w tej samej lokalizacji zostanie rozegrany też finał Ligi Mistrzyń. Wiadomo, że zagrają w nim dwie drużyny ze Stambułu: Eczacibasi oraz lepszy z pary Fenerbahce/Vakifbank. Spekulowano więc, iż być może również Turcy będą zainteresowani organizacją imprezy.
– To, że rozpoczęła się już sprzedaż biletów na mecze w Turynie, mówi samo za siebie. Nie mamy w tej sprawie nic więcej do dodania - powiedział rzecznik CEV Federico Ferraro w rozmowie z portalem sport.pl.
Hala szczęśliwa dla Polski
Gospodarzem finałów Ligi Mistrzów i Ligi Mistrzyń będzie zatem Pala Altipour - w turyńskiej hali w 2018 roku reprezentanci Polski zostali mistrzami świata. Już teraz wiadomo, że także 20 maja z trofeum będą cieszyć się kibice którejś z drużyn z naszego kraju.
Tytułu najlepszej drużyny Europy będzie broniła Grupa Azoty ZAKSA, która triumfowała w dwóch poprzednich edycjach Ligi Mistrzów.
Bilety na finały LM można kupić tutaj.
Czytaj także:
/empe