W momencie gdy Fernando Santos rozpoczął pracę jako selekcjoner Biało-Czerwonych pojawiło się wiele kwestii dotyczących polskiego asystenta w sztabie reprezentacji Polski prowadzonej przez Portugalczyka.
Ostatecznie wybór padł na Grzegorza Mielcarskiego, który w przeszłości był piłkarzem FC Porto i dobrze zna realia portugalskiej piłki.
Łukasz Piszczek: nie byłem gotowy, aby w stu procentach poświęcić się pracy w reprezentacji
Jednym z kandydatów był również były zawodnik Borussii Dortmund Łukasz Piszczek. W rozmowie z "Kanałem Sportowym" zdradził powody swojej decyzji.
- Przede wszystkim musiałem podjąć decyzję w bardzo krótkim czasie. Dla mnie ważne jest to, żeby kontynuować pewne projekty do czasu, aż sam nie poczuję, że to jest koniec. W tym momencie mojego życia dzieje się wiele rzeczy, także poza piłką. Nie byłem gotowy, aby w stu procentach poświęcić się pracy w reprezentacji. Znając mój charakter, to wiem, że praca w reprezentacji byłaby priorytetem i zaniedbałbym pewne ważne dla mnie rzeczy. Nie chciałem iść w tę stronę - powiedział Piszczek.
Reprezentacja Polski pod wodzą Fernando Santosa rozegrała dwa mecze eliminacji Euro 2024 - z Czechami (1:3) i Albanią (1:0). Kolejne spotkanie o punkty Biało-Czerwoni rozegrają w czerwcu z Mołdawią. Wcześniej z kolei na PGE Narodowym odbędzie się towarzyski mecz z Niemcami.
Czytaj także:

>>> Więcej o reprezentacji Polski <<<
/Kanał Sportowy