Jastrzębski Węgiel pokonał Grupę Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:0 (25:20, 25:20, 25:23) w pierwszym meczu finałowym rozgrywek PlusLigi.
- Nauczeni doświadczeniem z meczu finałowego Pucharu Polski wiedzieliśmy, że gdy się prowadzi z Zaksą, to trzeba ją dobić. Trzeba być skupionym do końca i tak dziś zagraliśmy. Najważniejsze, że dziś zaprezentowaliśmy się lepiej niż rywal. Mam nadzieję, że tak samo dobrze będzie w sobotę i środę - powiedział Fornal.
Zgodził się z opinią, że w środę atmosfera w hali niosła siatkarzy Jastrzębskiego Węgla. Na trybunach był komplet widzów - 3112.
Środkowy kędzierzyńskiej drużyny Norbert Huber przyznał, że on i koledzy z drużyny grali w środę ospale, popełniali błędy, których nie wymuszał rywal.
- Przeciwnik zasłużenie wygrał 3:0. Jednak mistrzem Polski zostaje drużyna, która wygra trzy mecze. Teraz jest 1-0 dla Jastrzębskiego Węgla, a przed nami mecz w sobotę. Będziemy chcieli zagrać lepiej, pewniej, odważniej. Nie możemy się załamywać. Taki jest sport, dziś przegraliśmy, trudno - powiedział Huber.
00:26 Popiwczak ZAKSA Libero jastrzębian Jakub Popiwczak cieszy się z wyniku i dobrego stylu swojej drużyny (IAR)
>>> Więcej o PlusLidze <<<
Czytaj także:
JK/PAP/IAR