more_horiz
Wiadomości

PlusLiga: siatkarze Jastrzębskiego Węgla wykonali pierwszy krok. "Gdy się prowadzi z Zaksą, to trzeba ją dobić"

Ostatnia aktualizacja: 04.05.2023 10:54
- Cieszę się, że udało się wygrać w trzech setach, ale długa droga przed nami - powiedział siatkarz Jastrzębskiego Węgla Tomasz Fornal po wygranym 3:0 pierwszym meczu finału play-off o mistrzostwo Polski z Grupą Azoty Zaksą Kędzierzyn-Koźle.
Siatkarze Jastrzębskiego Węgla pokonali Zaksę w pierwszym meczu
Siatkarze Jastrzębskiego Węgla pokonali Zaksę w pierwszym meczuFoto: PAP/Zbigniew Meissner

Jastrzębski Węgiel pokonał Grupę Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:0 (25:20, 25:20, 25:23) w pierwszym meczu finałowym rozgrywek PlusLigi.

- Nauczeni doświadczeniem z meczu finałowego Pucharu Polski wiedzieliśmy, że gdy się prowadzi z Zaksą, to trzeba ją dobić. Trzeba być skupionym do końca i tak dziś zagraliśmy. Najważniejsze, że dziś zaprezentowaliśmy się lepiej niż rywal. Mam nadzieję, że tak samo dobrze będzie w sobotę i środę - powiedział Fornal.

Zgodził się z opinią, że w środę atmosfera w hali niosła siatkarzy Jastrzębskiego Węgla. Na trybunach był komplet widzów - 3112.

Środkowy kędzierzyńskiej drużyny Norbert Huber przyznał, że on i koledzy z drużyny grali w środę ospale, popełniali błędy, których nie wymuszał rywal.

- Przeciwnik zasłużenie wygrał 3:0. Jednak mistrzem Polski zostaje drużyna, która wygra trzy mecze. Teraz jest 1-0 dla Jastrzębskiego Węgla, a przed nami mecz w sobotę. Będziemy chcieli zagrać lepiej, pewniej, odważniej. Nie możemy się załamywać. Taki jest sport, dziś przegraliśmy, trudno - powiedział Huber.

Posłuchaj
00:26 Popiwczak ZAKSA Libero jastrzębian Jakub Popiwczak cieszy się z wyniku i dobrego stylu swojej drużyny (IAR)

 

>>> Więcej o PlusLidze <<<

Czytaj także:

JK/PAP/IAR

Zobacz także

Zobacz także