Zespół Polaków do turnieju finałowego Pucharu Włoch awansował pokonując Valsa Group Modena 3:0 w ćwierćfinale. Najtrudniejszą przeprawę miał w półfinale z Allianz Milano, szczególnie w czwartym secie, w którym prowadził już... 16:8, ale ostatecznie przegrał 23:25. Podopieczni trenera Angelo Lorenzettiego finalnie pokonali rywali 3:2, a asa serwisowego na wagę zwycięstwa posłał wracający po kontuzji Leon.
Dla ekipy z Perugii niedzielny finał był siódmym w Pucharze Włoch w historii rozgrywek, natomiast Mint Vero Volley Monza, który niespodziewanie w półfinale wyeliminował Itas Trentino po tie-breaku, po raz pierwszy grał w decydującym o trofeum meczu.
W finale Sir Susa Vim Perugia, która rok temu odpadła w tych rozgrywkach w półfinale, do triumfu poprowadził Semeniuk, zdobywając 18 punktów, w tym dwa blokiem. Dla jego drużyny to czwarte trofeum Pucharu Włoch i już drugie w tym sezonie, po wywalczonym w grudniu klubowym mistrzostwie świata.
Ekipa Polaków bardzo dobrze spisuje się także we włoskiej lidze - jest aktualnie wiceliderem tabeli z bilansem 13 zwycięstw i zaledwie trzech porażek.
Czytaj także:
bg/PAP