Kluczowe zeznania polskiego skoczka. Uratuje Domena Prevca?

To nie Domen Prevc, a polski przedskoczek miał być winny kuriozalnej sytuacji w Oberstdorfie – twierdzą Słoweńcy, którzy złożyli oficjalną skargę do FIS po niedopuszczeniu lidera swojej kadry do startu w konkursie drużynowym mistrzostw świata w lotach narciarskich. 

2026-01-27, 13:09

Kluczowe zeznania polskiego skoczka. Uratuje Domena Prevca?
Domen Prevc wykluczony z rywalizacji w Oberstdorfie. Foto: East News
Czytaj więcej:

Wiktor Fickowski przypadkowo uderzył w narty Prevca?

Słoweński Związek Narciarski złożył do Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS) skargę, dotyczącą niedopuszczenia Domena Prevca do startu w pierwszej serii drużynowego konkursu mistrzostw świata w lotach w Oberstdorfie. Słoweńcy oddali siedem z ośmiu skoków i stracili szansę na medal.

Prevc zdeklasował konkurencję w dwudniowym konkursie indywidualnym i w sobotę zdobył złoty medal. Słoweńcy byli uznawani za faworytów niedzielnego konkursu drużynowego, w którym oprócz Prevca startowali też Anze Lanisek, Timi Zajc i Rok Oblak.

Tuż przed skokiem Mariusa Lindvika doszło do niecodziennej sytuacji. Gdy Norweg siedział na belce startowej, nagle z góry zjechały narty. Jedna z nich przejechała cały próg i dotarła na sam dół zeskoku. Okazało się, że sprzęt należał do Prevca, który zdaniem FIS nie zabezpieczył odpowiednio nart. Uznano, że incydent był winą zawodnika i nie pozwolono mu wystartować.

Słoweńcy zajęli ósme miejsce pierwszej serii, choć oddali trzy skoki. W drugiej serii awansowali na szóstą pozycję. Triumfowali Japończycy przed Austriakami i Norwegami.

Skandal w Oberstdorfie na mistrzostwach świata w lotach

W rozmowie z programem informacyjnym Odmevi prezes Słoweńskiego Związku Narciarskiego Uros Zupan wyraził przekonanie, że drużyna znalazłaby się na podium w Oberstdorfie, gdyby Prevcowi pozwolono wykonać oba skoki. - To były mistrzostwa świata, a takie decyzje niosą ze sobą poważne konsekwencje. Ich wyniki są ważne dla finansowania sportowców. Wsparcie niektórych sponsorów zależy od wyników zawodników – powiedział Zupan dzień przed wysłaniem skargi do FIS.

Prezes związku jest pewien, że Prevc nie ponosi winy za ten incydent- Z naszego punktu widzenia istnieje tylko jedna wersja wydarzeń, ta opowiedziana przez polskiego przedskoczka (Wiktora Fickowskiego - przyp. red). Wolontariusz na szczycie rozbiegu przypadkowo uderzył w narty Domena, powodując ich zsunięcie się w dół. Domen zostawił narty przed kabiną, w której wykonywano pomiary kombinezonu. Powinien tam być stojak na narty albo wolontariusz, który przytrzymałby narty - przekonywał.

Wiktor Fickowski nieco inaczej opisywał tę sytuację tuż po konkursie w Oberstdorfie. Polak wcale nie mówił, że to on uderzył w narty Prevca.

- Widziałem tę sytuację. Pomocnik kontrolera sprzętu minimalnie odchylił się do tyłu, ja nie widziałem tego do końca. Wyszedłem tylko kawałek na schodki i kątem oka zauważyłem, że Domen oparł narty o kabinę do kontroli sprzętu. Tam po prostu nie ma miejsca. Wszyscy się kręcą, dmuchają, trzymają parasolki. Ktoś się obrócił, coś się wydarzyło i narty zjechały. Ta budka jest usytuowana pod kątem. Gdyby była ustawiona równo, narty miałyby szansę zatrzymać się jeszcze na schodkach. A tak zjechały w stronę rozbiegu. To było bardzo niefortunne. One nie spadły normalnie, tylko po prostu poleciały w dół — relacjonował Ficowski w rozmowie z portalem SkiJumping.pl. 

Zupan nie może zrozumieć, dlaczego sędziowie nie pozwolili wystąpić Prevcowi. Uważa, że skoro pod koniec pierwszej serii ekipie udało się dostarczyć mu nową parę nart na szczyt skoczni, powinien dostać szansę.

- Zgodnie z przepisami w sytuacjach, na które skoczek nie ma wpływu, musi mieć możliwość skakania poza wyznaczonym czasem. Gdyby wystartował, to znalibyśmy wynik, a sędziowie mogliby później ocenić, czy był winny, czy nie. Doszło do niesprawiedliwości. Oczywiście wyniki pozostaną bez zmian, ale nie chcemy, żeby coś takiego powtórzyło się w przyszłości - podkreślił Zupan.

Prevc w tym sezonie jest w życiowej formie i po 10 latach powtórzył osiągnięcia swojego starszego brata - Petera. Wygrał Turniej Czterech Skoczni, triumfował w mistrzostwach świata w lotach i wyraźnie prowadzi w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.

W najbliższy weekend odbędą się konkursy Pucharu Świata w niemieckim Willingen - ostatnie przed Zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo, które rozpoczną się 6 lutego.

Źródło: PolskieRadio24.pl/ah

Polecane

Wróć do strony głównej