Polscy skoczkowie poza wioską olimpijską. Maciusiak postawił na swoim
Polscy skoczkowie zdecydowali się na niestandardowy ruch podczas zimowych igrzysk we Włoszech. Podopieczni Macieja Maciusiaka nie zamieszkali w oficjalnej wiosce olimpijskiej w Predazzo, wybierając prywatny hotel. Trener kadry postawił na swoim, argumentując to koniecznością zachowania jedności zespołu, co w oficjalnych strukturach byłoby niemożliwe ze względu na limity akredytacyjne. Szkoleniowiec zdradził też kulisy logistyczne tej operacji.
2026-02-06, 11:59
- Efektowny przejazd i udany debiut! Mamy pierwszy polski występ na igrzyskach
- Ma 39 lat i polski rząd wypłaci mu dożywotnią pensję. Hula na emeryturze olimpijskiej
- Kask Kamila Stocha na igrzyska. To było utrzymywane w tajemnicy
Polscy skoczkowie mieszkają poza wioską. Maciusiak tłumaczy
Maciej Maciusiak w rozmowie z korespondentem "Przeglądu Sportowego Onet" przyznał, że priorytetem było dla niego utrzymanie całej grupy w jednym miejscu. — Walczyłem o to, żebyśmy byli wszyscy razem — podkreślił szkoleniowiec. Oficjalne zasady zakwaterowania w wiosce olimpijskiej przewidywały miejsca dla zawodników i tylko ośmiu członków sztabu, co w praktyce oznaczałoby rozbicie polskiej ekipy na dwie lokalizacje.
Sztab szkoleniowy musiał wziąć pod uwagę również kwestie komfortu wypoczynku zawodników. — W wiosce są pokoje dwuosobowe, podczas gdy u nas jest trzech zawodników. Nie dało się zrobić jedynki — tłumaczył trener. Przypomnijmy, że w kadrze na igrzyska znaleźli się Kamil Stoch, Paweł Wąsek i Kacper Tomasiak, więc układ "dwójek" byłby problematyczny.
Polacy postawili więc na sprawdzony wariant hotelowy. Obiekt znajduje się blisko wioski, co pozwala na korzystanie z części infrastruktury, np. podczas kolacji. Śniadania i obiady skoczkowie jedzą jednak we własnym zakresie w hotelu, co daje im większą swobodę i spokój. — Wiedzieliśmy, który hotel wybierzemy, mamy tam też trochę znajomości, więc zostawiono nam najlepsze pokoje. Wszyscy zawodnicy mieszkają w jednym, humory dopisują i bez problemu się pomieścili — zapewnił Maciusiak. Jedynym członkiem ekipy, który musiał zostać w oficjalnej wiosce, jest fizjoterapeuta.
Val di Fiemme gotowe na igrzyska. Stoch chorążym
Val di Fiemme to jeden z kluczowych klastrów tegorocznych igrzysk, gdzie o medale walczyć będą skoczkowie, biegacze narciarscy oraz kombinatorzy norwescy. Warto dodać, że polskie skoczkinie – w przeciwieństwie do kolegów z kadry – zdecydowały się na pobyt w oficjalnej wiosce w Predazzo.
Kamil Stoch i reszta drużyny mają przed sobą uroczysty wieczór. Dziś wezmą udział w miejscowej ceremonii otwarcia igrzysk, która odbędzie się na skoczni w Predazzo. To właśnie "Rakieta z Zębu" dostąpi zaszczytu bycia chorążym polskiej reprezentacji podczas tego wydarzenia.
ZIO Mediolan-Cortina 2026 w Polskim Radiu
Polskie Radio jest oficjalnym nadawcą radiowym Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026. Na naszych antenach będzie można śledzić transmisje i relacje z olimpijskich aren. Informacje pojawią się także na stronie PolskieRadio24.pl.
Źródło: PolskieRadio24.pl/ps
Źródło: PolskieRadio24.pl/mg