Siemirunnij wicemistrzem olimpijskim. Dlaczego startuje dla Polski?
Władimir Siemirunnij to wyjątkowa osoba z wyjątkową historią. Zaczął od hokeja, uciekł przed wojną do Polski, wybrał swoją nową ojczyznę, swoje wartości i chciał to skwitować medalem dla Polski. Pochodzący z Rosji łyżwiarz w piątek w biało-czerwonych barwach zdobył srebrny medal na 10 000 metrów w łyżwiarstwie szybkim.
2026-02-13, 18:00
- "Wypatrzył łyżworolki i tak to się zaczęło”. Droga Damiana Żurka na igrzyska
- Włoch zdyskwalifikowany. To usłyszał od Polaka
- Jest reakcja na hejt wobec Bełtowskiej. Powstanie specjalny dokument?
Skąd pochodzi Władimir Siemirunnij?
Władimir Siemirunnij pochodzi z Rosji, gdzie jako junior zdobywał już pierwsze sukcesy, w tym medal mistrzostw świata młodzieżowców na dystansie 5 000 m. Co ciekawe karierę zaczynał w innej dyscyplinie. - Jako dziecko byłem hokeistą - powiedział w rozmowie z Cezarym Gurjewem, dziennikarzem radiowej Jedynki.
Jednak pełne wyrażenie potencjału sportowego związało się z bolesnymi decyzjami, gdy po inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 r. jego ojczyzna została objęta zakazem startów międzynarodowych dla rosyjskich zawodników. Siemirunnij nie ukrywał swojej krytyki wojny — krytyki, która stała się jednym z powodów jego decyzji o wyjeździe z Rosji.
Nowy dom i nowe barwy
We wrześniu 2023 r. Władimir przeniósł się do Polski, zamieszkał w Tomaszowie Mazowieckim i dołączył do klubu KS Pilica. Po okresie oczekiwania na możliwość startów pod polską flagą, Międzynarodowa Unia Łyżwiarska ISU ustaliła dla niego 14-miesięczną karencję związaną ze zmianą reprezentacji. Gdy ta minęła, Siemirunnij szybko pokazał, że decyzja o zmianie barw była trafiona — w styczniu 2025 roku zadebiutował w reprezentacji Polski podczas mistrzostw Europy, a w marcu na mistrzostwach świata w Hamar zdobył srebrny medal na dystansie 10 000 m i brązowy na 5 000 m.
Posłuchaj
Posłuchaj
Wybitne wyniki i szanse na zaśpiewanie polskiego hymnu na igrzyskach
26 sierpnia 2025 roku Siemirunnij otrzymał polskie obywatelstwo, co otworzyło mu drzwi do startu na igrzyskach olimpijskich. Wygrał też mistrzostwa Polski, a w grudniu 2025 w holenderskim Heerenveen
poprawił rekord kraju na dystansie 10 000 m, osiągając wybitny rezultat - 12:28,05. To trzeci wynik w historii tej konkurencji. Do rekordu świata, należącego do Włocha Davide Ghiotto (12:25,69), zabrakło zaledwie kilku sekund.
Dla wielu kibiców i ekspertów historia Siemirunnija ma wymiar niemal symboliczny — to nie tylko sportowiec, ale także człowiek, który przeciwstawił się wojnie i wybrał nowe wartości, życie i przyszłość w Polsce. Jego determinacja, ciężka praca oraz szybkie przyswojenie języka i kultury sprawiły, że w polskiej kadrze zyskał przydomek „Władek” i wielki szacunek kolegów oraz trenerów. Jest też przygotowany na zaśpiewanie Mazurka Dąbrowskiego. - Potrafię to już zrobić myślę całkiem nieźle i mam nadzieję, że będę miał taką możliwość także podczas igrzysk - powiedział niedawno.
23-letni Siemirunnij docenia wszystko to, z czym spotkał się w Polsce. O trenerze kadry Rolandzie Cieślaku powiedział: „Najlepszy trener ze wszystkich, z którymi pracowałem”.
Władimir Siemirunnij "Władek" wicemistrzem olimpijskich
Władimir Siemirunnij stanął na starcie łyżwiarskiej hali w Mediolanie w piątek 13 lutego. Rywalizacja na 10 000 metrów - najdłuższym biegu igrzysk (25 okrążeń toru). W walce zobaczyliśmy 12 zawodników - światową elitę. - Trzeba złapać luz, wyłączyć głowę i jechać - wyjaśniał panczenista przepis na sukces w biegu na 10 km przed mikrofonem Polskiego Radia jeszcze przed biegiem. - To wcale nie jest tak długo, tylko 12 minut, kolarze jadą po kilka godzin - dodał w rozmowie z Cezarym Gurjewem. Pojechał perfekcyjnie, zgodnie z planem i wywalczył srebrny medal. Brawo "Władek".
Posłuchaj
Władimir Siemirunnij, reprezentant Polski w łyżwiarstwie szybkim/PAPZIO Mediolan-Cortina 2026 w Polskim Radiu
Polskie Radio jest oficjalnym nadawcą radiowym Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026. Na naszych antenach będzie można śledzić transmisje i relacje z olimpijskich aren. Informacje pojawią się także na stronie PolskieRadio24.pl.
Źródło: PolskieRadio24.pl/ah