Spór o sędziów TK. "Dlaczego prezydent miałby się przejmować, że łamie prawo?"
Ciąg dalszy wojny o Trybunał Konstytucyjny. Prezydent Karol Nawrocki przyjął ślubowanie tylko od dwojga spośród sześciorga wybranych przez Sejm sędziów TK. - W ten sposób uznał prawidłowy wybór przez Sejm wszystkich sędziów TK - ocenił Jacek Czarnecki w podcaście Polskiego Radia "Strefa Wpływów". Renata Grochal uważa, że "prezydent chce też rozgrywać w Trybunale i staje na drodze do naprawy tego chaosu". - Co z tego, że teraz wszyscy krzyczą, że prezydent Karol Nawrocki złamał prawo? Czy Andrzejowi Dudzie spadł chociaż włos z głowy za to, co zrobił? - pytał Roch Kowalski.
2026-04-03, 18:00
OGLĄDAJ. Strefa Wpływów
Prezydent Karol Nawrocki przyjął w środę ślubowanie od dwojga spośród sześciorga sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych 13 marca przez Sejm - od Dariusza Szostka i Magdaleny Bentkowskiej. Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki, mówiąc o powodach odebrania ślubowania tylko od dwojga sędziów TK, wskazywał, że w czasie kadencji prezydenta Nawrockiego powstały w TK dwa wakaty, a ponadto ślubowanie dwojga sędziów wypełnia wymóg, by był możliwy pełen skład TK - czyli 11 sędziów.
Posłuchaj
Dziennikarze Polskiego Radia: Renata Grochal, Roch Kowalski, Jacek Czarnecki komentują sytuację w TK (Strefa Wpływów) 52:19
Dodaj do playlisty
"Bogucki manipuluje"
Jacek Czarnecki stwierdził w podcaście "Strefa Wpływów", że odebranie ślubowania od dwojga sędziów pokazuje, że w ten sposób prezydent "uznał prawidłowy wybór przez Sejm wszystkich sędziów TK". - Nie może powiedzieć, że wszystko było źle, skoro jednak dwoje uznał. Myślę, że nie miał podstaw do tego, żeby akurat dwoje wybierać, a reszty nie wybierać. Prezydent nie ma do tego żadnych uprawnień - zaznaczył.
Zbigniew Bogucki tłumaczył na konferencji prasowej, że sytuacja pozostałych czterech osób wybranych na sędziów TK, jest analizowana przez Kancelarię Prezydenta i na razie nie ma w ich sprawie decyzji. Szef kancelarii zwracał uwagę, że w myśl orzeczenia TK z grudnia 2015 roku prezydent co prawda powinien niezwłocznie przyjąć przysięgę od wybranych przez Sejm sędziów, ale też cytował fragment uzasadnienia tego orzeczenia TK, iż "w pewnych wyjątkowych okolicznościach mogą zaistnieć takie sytuacje, które w sposób obiektywny będą nakazywały prezydentowi chronić wyższą wartość - niż niezwłoczne wypełnienie obowiązku przyjęcia ślubowania - jaka stanowi nadrzędność konstytucji".
Jacek Czarnecki uważa, że jest to manipulacja ze strony Zbigniewa Boguckiego. - Wycina jedno zdanie z bardzo szerokiego uzasadnienia. Trybunał Konstytucyjny pisze dokładnie, jakie to mogą być przypadki, w których prezydent może się zawahać, jeśli chodzi o nieprzyjęcie ślubowania. To mogą być nadzwyczajne, obiektywne i niebudzące wątpliwości sytuacje, których racjonalnie nie można było przewidzieć i zapobiec im przed tym wyborem. Na przykład to, że sędzia, jeszcze nie Trybunału Konstytucyjnego, popełnił przestępstwo i to przestępstwo wychodzi na jaw - tłumaczył dziennikarz Jedynki.
"Ogon rządzi psem"
Zbigniew Bogucki podkreślił też na konferencji, że tylko prezydent w myśl ustawy jest zobowiązany do przyjmowania przysięgi od sędziów TK, więc wszelkie alternatywne formy, np. zaprzysiężenie przed marszałkiem Sejmu, byłyby złamaniem prawa. Renata Grochal, odnosząc się do tej kwestii, powiedziała, że z jej informacji wynika, że tuż po zaprzysiężeniu przez prezydenta Dariusza Szostka i Magdaleny Bentkowskiej "toczyły się rozmowy na szczeblu rządowym i koalicyjnym, co zrobić z tym fantem". - I była grupa prawników, namawiająca do takiej reakcji, żeby natychmiast zaprzysiąc pozostałą czwórkę w scenariuszu "B". Czyli, albo składają ślubowanie pisemnie przed notariuszem i wysyłają do prezydenta, albo przed marszałkiem Sejmu. I niestety nie było zgody w koalicji, co do tego. Ponieważ Polska 2050 i PSL, którzy swoich nominatów już przepchnęli do Trybunału - bo prezydent to właśnie od nich przyjął ślubowanie - nie chcieli się zgodzić na pójście na ostro - przyznała.
Dziennikarka Trójki, mówiąc o urzędnikach z Kancelarii Prezydenta, stwierdziła, że "ogon rządzi psem". - Nagle się okazuje, że otoczenie prezydenta, które jest pisowskie, narzuca całą politykę Nawrockiemu. Bo to, co oni robią, pokazuje, że ich celem jest zabetonowanie Trybunału Konstytucyjnego i ochrona Bogdana Święczkowskiego przed zarzutami prokuratorskimi. Niedopuszczenie do tego, żeby z początkiem roku rządząca dzisiaj koalicja miała większość w Trybunale i sędziowie mogli uchylić immunitet Święczkowskiemu, żeby przestał być prezesem. Bo jak dostanie zarzuty, to nie będzie już prezesem Trybunału. I po prostu chodzi o to, żeby PiS mogło się okopać w Trybunale - oceniła Renata Grochal.
Jej zdaniem koalicja 15 października, poprzez wybór sędziów TK, podejmuje działania, żeby naprawić sytuację w wymiarze sprawiedliwości. - Oni robią to, co obiecali. Natomiast prezydent stoi na drodze. Uzurpuje sobie prawo do rozgrywania w armii, decydowania, na co będą pieniądze wydawane, wetowania SAFE, czyli tanich pożyczek z Unii Europejskiej. Teraz się okazuje, że chce też rozgrywać w Trybunale. Staje na drodze do naprawy tego chaosu. Trybunał Konstytucyjny to nie jest prywatny folwark pana Święczkowskiego albo polityków PiS-u. To jest instytucja, która powinna wypowiadać się w najważniejszych sprawach - podkreśliła.
"Jego poprzednik też złamał prawo"
Roch Kowalski uważa, że odebranie ślubowania tylko od dwojga sędziów TK pokazuje, że "w całej tej operacji na pewno nie chodziło o Trybunał Konstytucyjny i nie chodziło o Polskę". - Chodziło o utrzymanie władzy w Trybunale i związanie koalicji rządzącej rąk w sprawie zastępczego ślubowania - powiedział. Tłumaczył, że prezydent nie ma kompetencji do tego, żeby wybierać sobie sędziów. - I mam takie poczucie, że nikt, nawet Bogucki, też nie starał się wytłumaczyć racjonalnie, dlaczego tych dwoje, a nie tamtych czworo - powiedział dziennikarz Polskiego Radia 24. - Niestety mam wrażenie, że to był wybieg czysto polityczny. Kancelaria Prezydenta, co pokazują wydarzenia z ostatnich tygodni, zajmuje się jakimiś gierkami, a nie realną polityką - stwierdził.
Roch Kowalski zwrócił uwagę, że "prezydent Nawrocki uzupełnił skład Trybunału na tyle, na ile było mu to potrzebne do pełnego składu, żeby rozpatrywał jego wnioski kierowane do Trybunału, ale nie uzupełnił pozostałym czworgiem, żeby Prawo i Sprawiedliwość nie straciło w Trybunale większości". - Co z tego, że teraz wszyscy krzyczą, że prezydent Karol Nawrocki złamał prawo? Czy Andrzejowi Dudzie spadł chociaż włos z głowy za to, co zrobił? Nie. Więc dlaczego Karol Nawrocki - mówię o tym z wielkim żalem - w sumie miałby się przejmować tym, że on łamie prawo? No jego poprzednik też złamał prawo i 10 lat minęło - podkreślił.
***
"Strefa wpływów" to wspólny podcast polityczny radiowej Jedynki, radiowej Trójki i Polskiego Radia 24. Renata Grochal, Jacek Czarnecki i Roch Kowalski analizują najważniejsze wydarzenia.
Każdy odcinek "Strefy wpływów" dostępny jest na platformie podcastowej Polskiego Radia i na kanale YouTube Polskiego Radia 24.
Czytaj także:
- Donald Trump grozi wyjściem z NATO. Są też inne scenariusze
- Tyle zapłacimy w święta za paliwo. Minister energii podał ceny
- Dwoje sędziów TK złożyło ślubowanie. Jest ruch Święczkowskiego
Źródło: Polskie Radio
Prowadzący: Renata Grochal, Roch Kowalski, Jacek Czarnecki
Opracowanie: Paweł Michalak