Dyrektor turnieju chce kary dla Świątek. Oburzenie po zachowaniu Polki
To miał być kolejny rutynowy turniej w wykonaniu Igi Świątek, ale zamiast sportowych emocji wybuchła potężna burza. Nagła decyzja Polki w Dubaju wyprowadziła z równowagi dyrektora imprezy, który nie zamierza gryźć się w język. Salah Tahlak w oficjalnym stanowisku wprost opowiedział się za surowym ukaraniem nie tylko 24-latki, ale i Aryny Sabalenki. – Myślę, że powinny otrzymać surowsze kary - grzmiał szef turnieju.
2026-02-16, 08:49
- Brutalny atak na polskiego medalistę. Ukrainka wytknęła mu rosyjską przeszłość
- "Powinna przeprosić”. Mocna reakcja prezesa na zachowanie Wójcik na igrzyskach
Dyrektor turnieju w Dubaju chce kary dla Świątek i Sabalenki
Iga Świątek po odpadnięciu z turnieju w Dosze w ćwierćfinale miała wystartować w następnym turnieju rangi 1000 – w Dubaju. Ostatecznie zdecydowała się wycofać z imprezy na kilka dni przed rozpoczęciem zmagań. Z rywalizacji zrezygnowała także Aryna Sabalenka. To nie spodobało się Salahowi Tahlakowi – dyrektorowi turnieju.
- Wiadomość o wycofaniach Aryny i Igi była niemiłą niespodzianką. Powody wycofania były trochę dziwne. Iga powiedziała, że nie jest gotowa mentalnie do rywalizacji, a Sabalenka z kolei - że ma drobne kontuzje - tłumaczył.
- Myślę, że zawodniczki powinny otrzymywać surowsze kary za wycofania. Nie tylko grzywna, ale także odejmowanie punktów w rankingu - kontynuował szef WTA w Dubaju.
Kiedy Świątek wróci na kort?
Działacz pozostaje nieugięty i będzie chciał poruszyć temat ponownie podczas spotkania w Rzymie. Wobec tego na razie Świątek nie grozi żadna dodatkowa kara. Sama Polka wróci do gry na początku marca, kiedy zaplanowano Indian Wells – kolejny tysięcznik w kalendarzu WTA. Podobnie ma postąpić Sabalenka.
Źródło: PolskieRadio24.pl/thenationalnews.com/mw