Coraz głośniej o zmianach u Świątek. "Może Wim Fissette jest za miękki"?
Współpraca Igi Świątek z Wimem Fissette od początku budziła ogromne zainteresowanie. Belg dołączył do sztabu Polki pod koniec 2024 roku. 24-latka sięgnęła wspólnie z trenerem po trzy tytuły, w tym triumfowała w Wimbledonie. Dziś jednak coraz częściej pojawiają się pytania o realny wpływ szkoleniowca na grę byłej liderki światowego rankingu.
2026-03-02, 10:20
- Anita Włodarczyk utknęła na Bliskim Wschodzie. "Słyszymy wybuchy"
- Wypłata Fręch robi wrażenie. Gigantyczna premia za finał
- Lewandowski ze złamanym oczodołem. Co z barażami i meczami kadry?
Iga Świątek zmieni trenera?
Iga Świątek szykuje się do kolejnego turnieju. Polka weźmie udział w prestiżowym Indian Wells. Stawka będzie wysoka, bo w razie szybkiego odpadnięcia zawodniczka może stracić pozycję w zestawieniu WTA.
W ostatnich dniach nasza najlepsza tenisistka odpuściła rywalizację i skupiła się na szlifowaniu formy, bo początek 2026 roku trudno uznać za udany. Wyniki osiągane od stycznia pozostawiły niedosyt – dwie przegrane w United Cup, a następnie zakończenie rywalizacji na etapie ćwierćfinału zarówno w Australian Open, jak i w Dosze, na pewno nie były rezultatami jakich oczekiwała zawodniczka. W tej sytuacji coraz częściej pojawiają się opinie, że jej dyspozycja odbiega od najwyższego poziomu, do którego przyzwyczaiła w poprzednich sezonach. Analizy dotyczą także współpracy na linii Świątek - Fissette.
Początek pracy Świątek z Fissette wyglądał obiecująco. Tenisistka potrafiła dostosować się do wskazówek nowego trenera szczególnie tam, gdzie wcześniej szukała dodatkowych rozwiązań. Efekty były widoczne m.in. podczas sezonu trawiastego. Z czasem jednak eksperci zaczęli zwracać uwagę, że rozwój gry Polki nie jest tak wyraźny, jak można było oczekiwać.
Były tenisista i obecnie trener Michał Dembek wskazuje, że kluczowym momentem w ocenie tej współpracy będzie najbliższy okres startów na mączce. – Taką dużą weryfikacją będzie sezon na kortach ziemnych, na których Iga ma wciąż największe atuty, żeby wygrywać. Mimo tego, że zeszły rok był tego totalnym zaprzeczeniem, czyli słabsze wyniki były na kortach ziemnych, lepsze na szybszych nawierzchniach – ocenił w Weszło TV.
Czy porady Fissette'a trafiają do zawodniczki?
Dyskusja nie dotyczy wyłącznie wyników, ale także komunikacji na linii trener–zawodniczka. Dembek zwraca uwagę, że wskazówki Fissette’a często brzmią logicznie i trafnie, jednak problem może leżeć gdzie indziej.
– Jedną rzeczą jest posiadać mądrość i porady, a drugą kwestią jest to, żeby przekonać zawodniczkę do tego, co powinna robić na korcie. Może Wim Fissette jest za miękki? Z perspektywy kanapy wydaje się, że on nie ma tego wpływu i jego porady nie trafiają do Igi tak, jak powinny – podkreślił.
Takie wątpliwości pojawiły się po jednym z meczów w Melbourne podczas Australian Open. W trakcie spotkania z Eleną Rybakiną szkoleniowiec uspokajał swoją podopieczną, mówiąc: „To nie jest wcale tak szybko, jak ci się wydaje”. Mimo to kolejne gemy szybko wpadały na konto rywalki, a obserwatorzy odnieśli wrażenie, że wskazówki nie zostały wdrożone w praktyce.
Decyzje Świątek w przeszłości okazały się celne
Dla przypomnienia – nie byłby to pierwszy moment przełomowy w karierze Igi Świątek związany ze zmianą szkoleniowca. Kilka lat temu Polka zakończyła współpracę z Piotrem Sierzputowskim, z którym pracowała od czasów juniorskich.
To właśnie pod jego okiem rozwijała się jako zawodniczka i sięgnęła po swój pierwszy wielkoszlemowy tytuł w 2020 roku. Ich współpraca trwała kilka sezonów i przyniosła historyczne sukcesy, jednak w 2021 roku zapadła decyzja o rozstaniu. Obie strony podkreślały wówczas, że potrzebny jest nowy impuls i świeże spojrzenie, które pozwoli zrobić kolejny krok w rozwoju.
Zmiana - Polka zaczęła wówczas współpracę z Tomaszem Wiktorowskim, okazała się dla mistrzyni momentem zwrotnym. Kolejne lata przyniosły jej awans na pozycję liderki rankingu i serię triumfów w największych turniejach świata. Historia pokazuje więc, że odważne decyzje dotyczące sztabu szkoleniowego już wcześniej bywały w jej przypadku początkiem nowego etapu.
Świątek i Fissette celują w kolejny tytuł
Analizy dziennikarskie i medialne spekulacje przybierają na sile, jednak Iga Świątek i jej sztab konsekwentnie koncentrują się na pracy. Wim Fissette w jednym z wywiadów zdradził, nad jakimi elementami gry w ostatnim czasie skupiała się jego podopieczna, podkreślając, że proces zmian wymaga czasu i cierpliwości.
Najbliższe tygodnie mogą okazać się kluczowe dla oceny efektów tej współpracy. Świątek wróci do rywalizacji podczas Indian Wells Open, który rozpocznie się 4 marca, a finał zaplanowano na 15 marca.
Źródło: PolskieRadio24.pl/Weszło TV/ah