Anita Włodarczyk utknęła na Bliskim Wschodzie. "Słyszymy wybuchy"
Anita Włodarczyk utknęła na Bliskim Wschodzie w związku z nagłym zaostrzeniem sytuacji militarnej w regionie. Trzykrotna mistrzyni olimpijska przebywa w Dosze, gdzie wstrzymano ruch lotniczy po doniesieniach o atakach i eksplozjach w okolicy.
2026-03-02, 09:07
- Robert Lewandowski kontuzjowany. Wtedy ma wrócić do gry
- To będzie kluczowe dla Igi Świątek. "Inaczej nie będzie szła do przodu"
- Przełomowy turniej Fręch. Tak wygląda nowy ranking WTA
Włodarczyk jest w Dosze. Alarm i napięta sytuacja
28 lutego Stany Zjednoczone i Izrael przeprowadziły atak na Iran. Tym samym w sobotę rozpoczęła się kolejna pełnoskalowa wojna na Bliskim Wschodzie. W odpowiedzi Iran rozpoczął ataki na Izrael i inne państwa Bliskiego Wschodu, szczególnie w rozlokowane tam amerykańskie bazy. Niedaleko takiego miejsca w Katarze przebywa Anita Włodarczyk.
Czterokrotna mistrzyni świata w rzucie młotem od kilkunastu dni przebywa na zgrupowaniu i miała w najbliższym czasie wracać do Polski, jednak plany te pokrzyżowała dynamicznie zmieniająca się sytuacja bezpieczeństwa. W regionie słychać było eksplozje, a mieszkańcy oraz przebywający tam goście otrzymywali alerty z zaleceniem pozostania w budynkach i unikania otwartych przestrzeni.
„Praktycznie cały czas znajdujemy się w pokojach hotelowych”
Polska lekkoatletka w sieci zamieściła nagrania, na których widać eksplozje, a na antenie TVN 24 opisała, jak wyglądały pierwsze godziny po ogłoszeniu ostrzeżeń w Dosze. Relacja mistrzyni wywołała poruszenie.
"Zjadłam śniadanie, poszłam na trening – nic nie zapowiadało, że coś się wydarzy. (...) Choć mówiło się o tym, to jednak żadne informacje nie dochodziły, że za chwilę coś może się tutaj wydarzyć. (...) Dostałam pierwszy alert dopiero po południu – na temat tego, że należy wrócić do domu, schować się, żeby nie przebywać na zewnątrz. Nie minęło pół godziny, a usłyszeliśmy dwa strzały. To był moment, kiedy opuszczaliśmy trening i od tamtego momentu praktycznie cały czas znajdujemy się w pokojach hotelowych – zaznaczyła.
Jak relacjonowała, sportowcy słyszeli wybuchy, jednak nie mieli pewności, gdzie dokładnie doszło do eksplozji. Z okien hotelu widać było ludzi wychodzących na zewnątrz i spoglądających w niebo, próbujących zorientować się w sytuacji.
Reuters Oczekiwanie na rozwój wydarzeń
Włodarczyk zarejestrowała się w specjalnym systemie Odyseusz, dzięki czemu jest ona na bieżąco ze wszystkimi informacjami przekazywanymi przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych Polski, a dodatkowo jest w stałym kontakcie z ambasadą Polski w Katarze. Włodarczyk w niedzielę pozostawała w hotelu i śledziła komunikaty dotyczące bezpieczeństwa oraz ewentualnego wznowienia lotów. Sytuacja jest napięta i niepewna, a decyzje dotyczące podróży uzależnione są od dalszego rozwoju wydarzeń.
Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór poinformował w niedzielę o uruchomieniu dodatkowej infolinii dla Polaków, którzy utknęli na Bliskim Wschodzie. Numer wsparcia to: +48 22 523 88 80.
Źródło: PolskieRadio24.pl/ah