Polacy przegrali ze Szwecją przez tę lukę. To nagranie obnaża wszystko
Reprezentacja Polski przegrała finał baraży o mistrzostwa świata ze Szwecją między innymi z powodu powtarzającego się błędu w obronie. Najnowsza analiza taktyczna obnaża lukę w defensywie zespołu Jana Urbana, którą precyzyjnie wykorzystał sztab szkoleniowy rywali.
2026-04-06, 18:08
- Hiszpanie umieścili Lewandowskiego na okładce. Tak o nim piszą
- Ważne wieści dla Lewandowskiego tuż przed hitem LM. Hiszpanie: będzie zmiana
- Inter rozbił Romę, a Zieliński jednym z bohaterów. Włosi zachwyceni Polakiem
Szwedzi precyzyjnie rozpracowali lukę w defensywie reprezentacji Polski
Porażka reprezentacji Polski ze Szwecją 2:3 w finale baraży była efektem rozpracowania defensywy przez sztab Grahama Pottera - uważa trener Paweł Wróblewski. Wnioski z analizy szkoleniowca ujawniają lukę w obronie zespołu Jana Urbana, która pojawiała się już we wcześniejszych spotkaniach. — Bramka Szwecji przeciwko Polsce to doskonały przykład tego, jak opłaca się przygotowanie do stałych fragmentów gry. W analizie przedmeczowej sztab Szwecji zidentyfikował powtarzającą się słabość w strukturze obronnej Polski przy rzutach wolnych z boku boiska — napisał Wróblewski na portalu X.
Za przygotowanie tego wariantu rozegrania w szwedzkiej kadrze odpowiadał Andreas Georgson. Specjalista od stałych fragmentów gry przeniósł do reprezentacji doświadczenia z pracy w klubach Premier League. Trener dostrzegł błędy w ustawieniu, które polscy piłkarze popełniali regularnie w rywalizacjach z Nową Zelandią oraz Holandią.
Przeciwnicy celowo skupili ataki na konkretnej strefie boiska. — W poprzednich meczach z Nową Zelandią i Holandią Polska często pozostawiała lukę między pierwszym a drugim obrońcą strefowym w swoim hybrydowym ustawieniu. Szwecja wyraźnie wykorzystała tę przestrzeń — ustawiając nawet Elangę na prawym skrzydle, aby zwiększyć prawdopodobieństwo uzyskania rzutu wolnego w tym obszarze — czytamy w opublikowanej analizie.
Taktyka rywali wymusiła błąd Nicoli Zalewskiego w decydującym momencie
Kluczowym elementem planu było sprowokowanie przewinienia u konkretnego zawodnika polskiej drużyny. Ustawienie Anthony’ego Elangi w wyznaczonym sektorze miało wymusić błąd Nicoli Zalewskiego. Faul w tym obszarze zapewnił rywalom rzut wolny dokładnie w najsłabszym punkcie polskiej obrony.
Realizacja założeń taktycznych gości była widoczna od samego początku spotkania. — Aby przedstawić szerszy kontekst. Jak dobrze przygotowała się Szwecja – pierwsza akcja meczu — zaznaczył analityk w kolejnym wpisie, dołączając fragment nagrania. — 40 sekund później. Główne zagrożenie z powietrza nadal znajduje się w polu karnym — dodał Wróblewski.
Reprezentacja po braku awansu na mundial przygotowuje się obecnie do czerwcowych spotkań towarzyskich. Pierwszym rywalem będzie Nigeria. Kilka dni po tym starciu zaplanowano kolejny mecz sparingowy, jednak nazwa drugiego przeciwnika nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona przez federację.
Źródło: PolskieRadio24.pl/mg