Problemy Polaków na lotnisku. Musieli zmienić plany
Polscy pięściarze z Julią Szeremetą na czele podróżują do Brazylii na pierwsze zawody w ramach Pucharu Świata. Pod koniec Biało-Czerwonych spotkała niemiła niespodzianka, przez co kadra musiała zmienić swój harmonogram.
2026-04-09, 08:52
- To dlatego Flick poświęcił Lewandowskiego. Wytłumaczył wszystko jednym słowem
- Piotr Żyła nie myśli o emeryturze. Ujawnił swój plan na kolejny sezon
- Barcelona - Atletico. Zobacz wideo goli z ćwierćfinału Ligi Mistrzów
Polacy spóźnieni na samolot
Julia Szeremeta razem z resztą zespołu wyruszyła do Brazylii na Puchar Świata. Wicemistrzyni olimpijska zapowiadała, że nie wywiera na sobie żadnej presji, a najbliższe zmagania potraktuje jako pewnego rodzaju sprawdzian.
Polacy wyruszyli do Ameryki Południowej w środę 8 kwietnia. Okazało się, że ich długa podróż napotkała problemy na sam koniec. O ile loty z Warszawy do Amsterdamu i później do Sao Paulo odbyły się bez żadnych komplikacji, tak kłopoty pojawiły się w ostatniej części.
"Spóźniliśmy się cztery minuty, żeby oddać bagaż. (...) Pewnie sobie przeczekamy całą noc na lotnisku i jeszcze nie wiemy, o której wylecimy. Dość duża jest nasza grupa, więc pewnie będziemy latać na raty" - oznajmiła Aneta Rygielska w relacji na swoim Instagramie.
Polacy spóźnili się na samolot Zmiana w harmonogramie polskiej kadry
W związku z tym Polacy musieli zmienić plany. Biało-Czerwoni muszą czekać w Sao Paulo dwa dni, aby móc polecieć do Foz do Iguacu. Odległość między tymi dwoma miejscami wynosi ponad tysiąc kilometrów. To oznacza, że nasza kadra będzie mieć mniej czasu na aklimatyzację.
Początek rywalizacji w Pucharze Świata w Brazylii zaplanowano w dniach 20-26 kwietnia. To pierwszy z cyklu turniejów World Boxing w tym sezonie.
Źródło: PolskieRadio24.pl/mw