To dlatego Świątek nie może trenować w Polsce. Powiedziała to głośno
Iga Świątek trenuje za granicą, a napięty terminarz turniejów sprawia, że coraz rzadziej może pojawiać się w Polsce. Nasza najlepsza zawodniczka przyznała otwarcie, co jest największym problemem jeśli chodzi o przygotowania w Warszawie. Wyjawiła też, że myśli o przełomowej inwestycji, która zmieni stan rzeczy.
2026-04-16, 09:55
- Sędzia meczu Polski ze Szwecją znów w centrum uwagi. Hiszpanie grzmią po meczu LM
- Brutalne wideo z Bystrzycy Kłodzkiej. Zatrzymano cztery osoby
- Brzęczek przerwał milczenie o Lewandowskim. Ujawnił, jak było naprawdę
- Lato 2026 może przejść do historii. Groźny scenariusz dla Polski
Świątek szykuje inwestycję? To może wszystko zmienić
Iga Świątek w środę zaliczyła bardzo dobre spotkanie na inaugurację turnieju w Stuttgarcie. Po pewnej wygranej z Laurą Siegemund w rozmowie z "Przeglądem Sportowym Onet" poruszyła jednak temat, który rzucił nieco cienia na efektowny triumf. Raszynianka mówiła, dlaczego nie może na co dzień trenować w Polsce.
- Jeśli chodzi o korty twarde, to jest dosłownie jeden kort w Warszawie, który ma dobrą nawierzchnię. Reszta kortów jest od lat nieodnawiana. Nawierzchnie są totalnie pościerane - mówiła szczerze Świątek. Jakość infrastruktury nie pozostawia jej większego wyboru jeśli chodzi o to, gdzie trenować. Powoduje to konieczność szukania nowych rozwiązań.
- Mamy w Warszawie fajne korty ziemne, na których zawsze mogę zagrać, ale w sumie korzystam z nich tylko trzy dni w roku, a później trzeba jechać na turniej albo tak jak teraz, zdecydowałam się na wyjazd na Majorkę - powiedziała.
Świątek szykuje przełomową inwestycję?
W ostatnich tygodniach Świątek trenowała dłużej i efektywniej w ośrodku swojego tenisowego idola, Rafaela Nadala. Mecz z Siegemund był też dla niej pierwszym pod wodzą nowego trenera Francisco Roiga.
Zmiana szkoleniowca i kolejne etapy sezonu sprawiają, że ta baza treningowa była dla Polki naturalnym wyborem. Tenisistka powiedziała, że przyjazdy do ojczyzny ograniczają się głównie do krótkiego odpoczynku, spotkań z rodziną czy realizacji zobowiązań sponsorskich. Regularny trening to wyzwanie, lecz... być może da się to zmienić. Zawodniczka przyznała, że rozważa inwestycję w stworzenie własnego obiektu treningowego.
- Myślę, że jednak teraz więcej będę trenowała za granicą... dopóki sama nie wybuduję jakiegoś obiektu. Nawet mi jest ciężko dostać czasami kort, bo też nie chcę wypychać innych klientów, którzy już go sobie zarezerwowali. (...) Cały czas o tym myślę. Raczej to byłaby mniejsza rzecz, ale to opiera się najpierw na kupnie ziemi, następnie biznesplanie. Byłby to projekt, który na pewno kosztowałby mnie sporo czasu - mówiła.
Źródło: PolskieRadio24.pl/Przegląd Sportowy Onet/ps