- Uraz czeskiego piłkarza początkowo wyglądał bardzo poważnie
- Na szczęście, najgorsze prognozy się nie spełniły
Dla Pospisila pechowa była 58. minuta meczu z mistrzem Polski. Wówczas Czech, przy próbie odebrania piłki, najpierw rozciął nogę, a następnie wygiął ją w bardzo nienaturalny sposób. Na telewizyjnych powtórkach sytuacja wyglądała dramatycznie, mówiono nawet o złamaniu kostki.
Pogotowie zabrało piłkarza do szpitala. W sobotę rano Kamil Świrydowicz poinformował jednak, że uraz Pospisila nie jest tak groźny, jak się wydawało. - "Nie jest tak źle jak wyglądało to na początku. Martin z czterema szwami na nodze wyszedl już ze szpitala i ruszył do domu. Teraz wszyscy trzymamy kciuki za naszego kibica! Walczysz chłopie!" - napisał w mediach społecznościowych, nawiązując do wypadku, jakiego jeden z fanów "Dumy Podlasia" doznał w Gliwicach.
Jagiellonia po słabym meczu przegrała z mistrzem Polski 1:3 i w tabeli Ekstraklasy zajmuje siódme miejsce z dorobkiem 23 punktów. Piast został z kolei nowym liderem - 28 pkt.
pm